Była numer jeden światowego tenisa Justine Henin dostała "dziką kartę" do turnieju w Sydney, poinformowali w poniedziałek organizatorzy.

Zdjęcie

Justine Henin /AFP
Justine Henin
/AFP
Belgijka oficjalny powrót do cyklu WTA po 18-miesięcznej przerwie zaliczy podczas imprezy w Brisbane, która rozpocznie się 3 stycznia. Potem zagra w Sydney (10-16 stycznia), który jest ostatnim turniejem przed wielkoszlemowym Australian Open (start 18 stycznia).

- Mam dużo miłych wspomnień z Sydney, przecież wygrałam ten turniej trzy razy - powiedziała Henin. - Drabinka turniejowa jest imponująca i będzie ciekawie zagrać z trudnymi przeciwniczkami zanim przeniesiemy się do Melbourne - dodała.

W Sydney wystąpi dziewięć z 10 najlepszych tenisistek rankingu WTA. Wśród nich będzie Agnieszka Radwańska. Jedyną tenisistką, której zabraknie, będzie Amerykanka Venus Williams.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

AFP/INTERIA.PL

Zobacz również

  • Mityng w Dessau: Michalski skoczył o tyczce 5,62 i wygrał

    Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz Michalski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) wynikiem 5,62 wygrał konkurs skoku o tyczce w niemieckim Dessau. Do olimpijskiego minimum zabrakło mu 10 cm. więcej