Henin-Hardenne spotka się z Kuzniecową

Obrończyni tytułu Justine Henin-Hardenne spotka się ze Swietłaną Kuzniecową w sobotnim finale gry pojedynczej kobiet wielkoszlemowego turnieju Rolanda Garrosa, który odbywa się w Paryżu.

Rozstawiona z numerem piątym Belgijka pokonała w czwartkowym półfinale swoją rodaczkę Kim Clijsters 6-3, 6-2, a Rosjanka wygrała z Nicole Vaidisovą 5-7, 7-6 (7-5), 6-2

Reklama

Dwukrotna zwyciężczyni Rolanda Garrosa (także 2003) nie dała obchodzącej w czwartek 23. urodziny Clijsters żadnych szans. - Starałam się zrobić, co w mojej mocy. Ona jednak grała, bardzo, bardzo dobrze. Jest najlepszą zawodniczką na kortach ziemnych - powiedziała tuż po meczu jubilatka.

Gdyby Clijsters wygrała czwartkowy półfinał zostałaby nowym numerem jeden w kobiecym tenisie wyprzedzając Francuzkę Amelie Mauresmo. Tak się jednak nie stało. - Od początku spotkania starałam się wywierać na Kim presję. Dobrze serwowałam, to był główny element mojego zwycięstwa. Poza tym nie denerwowałam się w kluczowych momentach - stwierdziła Henin-Hardenne. - Muszę jednak pozostać skupiona, bo czeka mnie jeszcze jeden ważny mecz. Wygranie Rolanda Garrosa po raz trzeci, to byłoby coś - dodała.

W czwartek zakończył się piękny sen 17-letniej Czeszki, która była rewelacją tegorocznego turnieju. Vaidisova, rozstawiona z "16", miała ogromną szansę, aby w sobotę jeszcze raz wyjść na kort Philippe'a Chatriera. Po wygraniu pierwszego seta, w drugim prowadziła 5-4 i miała własny serwis. Nie potrafiła jednak wykorzystać podania, zdobywając zaledwie jeden punkt.

O secie decydował tie-break. Kuzniecowa turniejowa "ósemka", wyszła w nim na prowadzenie 4-1, ale Czeszka odrobiła straty i doprowadziła do wyrównania 5-5, mając własny serwis. Vaidisova przegrała jednak dwa kolejne punkty, tracąc tę partię, a w następnej na korcie istniała już tylko jedna zawodniczka. Rosjanka objęła prowadzenie 4-0 w trzecim secie, dwukrotnie przełamując rywalkę, a spotkanie zakończyła cztery gemy później posyłając asa.

- Miałam swoje szanse - stwierdziła po meczu Vaidisova. - Oczywiście jestem zawiedziona, kocham wygrywać, nienawidzę porażek - dodała.

Dla Kuzniecowej sobotni finał będzie drugim w tak wielkiej imprezie. W 2004 roku wygrała US Open.

Półfinały gry pojedynczej kobiet:

Justine Henin-Hardenne (Belgia, 5.) - Kim Clijsters (Belgia, 2.), 6-3, 6-2

Swietłana Kuzniecowa (Rosja, 8.) - Nicole Vaidisova (Czechy, 16.) 5-7, 7-6 (7-5), 6-2

Dowiedz się więcej na temat: Swietłana Kuzniecowa | justine henin

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama