Gwiazda mówi dość

Justine Henin, numer jeden w rankingu WTA, ogłosiła w środę, że kończy karierę - Zdecydowałam się odejść od sportu - powiedziała na konferencji prasowej.

- Wiem, że dla większości ludzi jest to szok i spore zaskoczenie, ale myślałam o tym od jakiegoś czasu - dodając, że pierwszy raz pomyślała o tym pod koniec zeszłego roku.

Reklama

- To koniec wielkiej przygody, o której marzyłam odkąd miałam pięć lat - powiedziała Belgijka będąc bliska łez.

- Prowadzę w światowym rankingu, a to zawsze lepiej odchodzić, gdy się jest na szczycie. Ubiegłoroczne mistrzostwa świata WTA w Madrycie było kulminacją mojej kariery. Po powrocie z Berlina postanowiłam powiedzieć stop. Odchodzę bez żalu i myślę, że to dobra decyzja - dodała.

Henin, która 1 czerwca skończy dopiero 26 lat, ma w dorobku 41 zwycięstw turniejowych, w tym siedem odniesionych w Wielkim Szlemie, a także tytuł mistrzyni olimpijskiej wywalczony przed czterema laty na igrzyskach w Atenach. Na korcie zarobiła już blisko 19,5 mln dol.

W ubiegłym roku, mimo problemów osobistych związanych z separacją i rozwodem, wygrała 63 z 67 meczów w 10 turniejach, w tym triumfowała dwukrotnie w Wielkim Szlemie - w Rolandzie Garrosie i US Open. Zakończyła też rok jako numer jeden na świecie.

Największe sukcesy:

Wielki Szlem

Australian Open - zwycięstwo (2004), finał (2006), półfinał (2003)

Roland-Garros - zwycięstwa (2003, 2005, 2006, 2007), półfinał (2001)

Wimbledon - finały (2001, 2006), półfinały (2002, 2003, 2007)

US Open - zwycięstwa (2003, 2007), finał (2006)

złoty medal igrzysk w Atenach w 2004 roku

Fed Cup - zwycięstwo (2001), finał (2006)

WTA Championships - zwycięstwa (2006, 2007), półfinał (2003)

INTERIA.PL/AFP/PAP
Dowiedz się więcej na temat: 'Gwiazdy' | półfinał | finał | WTA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje