-
-
Piątek, 22 stycznia 2010 (17:08)
Fyrstenberg i Matkowski przegrali "wygrany" mecz
Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski odpadli nieoczekiwanie w drugiej rundzie wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open (z pulą nagród 22,14 mln dol. austral.). Ich trener Radosław Szymanik nie ukrywa rozczarowania, bo - jego zdaniem - przegrali wygrany mecz.
- Mecz można dość krótko streścić: początek fatalny, środek bardzo dobry, a końcówka po prostu tragiczna - przynajmniej ostatni gem i tie-break, bo w trzecim secie było gem za gem, cały czas równo do stanu 5:5 - powiedział Radosław Szymanik, towarzyszący deblistom w Melbourne jako trener.
W jedenastym gemie decydującego seta Polacy przełamali do zera podanie rywali, a chwilę później - prowadząc 6:5 - serwował Fyrstenberg. Chociaż rozpoczął od asa, to Polacy nie zdołali skończyć meczu i doszło do tie-breaka, łatwo wygranego przez Butoraca i Rama.
- Przełamanie na sucho serwisu w końcówce, to jest wymarzona sytuacja, gdy jest tak równa gra. Po czymś takim Amerykanie byli rozbici. Jednak chłopcy nie potrafili zamknąć meczu, chociaż mieli w ręku wszystkie atuty. Tie-break był tylko skutkiem niewykorzystanej szansy, bo widać było, że Mariusz i Marcin myślami są wciąż w tamtym gemie. Do tego wszystkiego doszły dwa czy trzy trochę przypadkowo przegrane punkty, w tym jeden po taśmie, no i rywale byli na fali, a chłopcy zupełnie się pogubili. Na koniec zupełnie puściły im nerwy i było po wszystkim - powiedział Szymanik, pełniący funkcję kapitana daviscupowej reprezentacji Polski.
Po przegranej piłce na 1:5 w tie-breaku Fyrstenberg ze złością uderzył kilka razy rakietą o kort i złamał ramę, a z ust Matkowskiego popłynęła wiązanka przekleństw.
- W zaistniałej sytuacji to chyba nikogo nie dziwi, bo co można powiedzieć, jeśli przegrywa się właściwie wygrany mecz. Niestety, po takiej wpadce pewność gry spada, bo trudno ją wyrzucić z pamięci. Tym bardziej, że Amerykanie są parą, z którą Mariusz i Marcin nie powinni przegrać - dodał Szymanik.
Debliści zostają jeszcze w Melbourne, bowiem zgłosili się wcześniej do gry mieszanej. Fyrstenberg zagra z Chinką Zi Yan, a w pierwszej rundzie trafili na Czechów Ivetę Benesovą i Lukasa Dlouhy'ego, natomiast Matkowski z Czeszką Kvetoslavą Peschke rozpocznie grę od meczu z rosyjsko-czeską parą Jekaterina Makarowa i Jaroslav Levinsky.
- Po zakończeniu występu w mikście wracają do Warszawy i tam będą trenować przez około tydzień. Później zagrają w halowych turniejach w Rotterdamie i Marsylii, a następnie jadą do Dubaju. Gdyby im dobrze poszło w Melbourne, to mogliby odpuścić Marsylię, a tak muszą szukać punktów, których tu nie zdobyli - dodał Szymanik.
W piątek do 1/8 finału awansowali natomiast Łukasz Kubot i Austriak Oliver Marach, którzy w drugiej rundzie pewnie wygrali z Rosjaninem Igorem Kunicynem i Dudim Selą z Izraela 6:3, 6:2. Ich kolejnymi rywalami będą zwycięzcy pojedynku pomiędzy Australijczykami Kadenem Henselem i Gregiem Jonesem oraz chorwacko-serbską parą Ivo Karlovic i Dusan Vemic.
Przed rokiem polsko-austriacki debel dotarł w Melbourne do półfinału, osiągając swój najlepszy jak dotychczas wynik w Wielkim Szlemie. Sezon zakończył na siódmym miejscu w rankingu ATP.
W tegorocznym Australian Open Kubot startuje również w singlu i w nocy z piątku na sobotę zmierzy się w trzeciej rundzie (1/16 finału) z Rosjaninem Michaiłem Jużnym, rozstawionym z numerem 20. W weekend rozpocznie także występ w mikście razem z Czeszką Andreą Hlavackovą, a na ich drodze staną Amerykanka Carly Gullickson i Australijczyk Bernard Tomic.
Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis
Zobacz również
-
Tenisiści Serbii i Czech zagrają w sobotę w finale drużynowych mistrzostw świata ATP Tour w Duesseldorfie. W decydujących o awansie meczach Serbowie wygrali z broniącymi tytułu Niemcami... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
W meczu o Puchar Króla Hiszpanii na stadionie Vicente... więcej
-
Napastnik Olympique Marsylia i reprezentacji Francji Loic... więcej
-
Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz... więcej
-
Przygotowująca się do występu w mistrzostwach Europy... więcej
-
Tenisiści Serbii i Czech zagrają w sobotę w finale... więcej
-
Jamajski sprinter Usain Bolt był największą gwiazdą... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Fakty
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
-
Narzędzia







Twój komentarz może być pierwszy
Zaloguj się lub Załóż Konto Interia i korzystaj z dodatkowych opcji.
Piszesz jako Gość