Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski spotkają się w niedzielę z prowadzącymi w światowym rankingu Kanadyjczykiem Danielem Nestorem i Serbem Nenadem Zimonjiciem w spotkaniu inaugurującym turniej ATP World Tour Finals w Londynie.

Zdjęcie

Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski /AFP
Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski
/AFP
Wśród ośmiu najlepszych debli sezonu znaleźli się również Łukasz Kubot i Austriak Oliver Marach, którzy do rywalizacji przystąpią w poniedziałek.

Polska para już po raz trzeci wystąpi w tej prestiżowej imprezie. Zadebiutowała w 2006 roku, ale odpadła po trzech porażkach w grupie. W ubiegłym roku, po dwóch zwycięstwach w pierwszej fazie, dotarła do półfinału.

"Już po raz trzeci zakwalifikowaliśmy się do mastersa. Weszliśmy jako ósma para, więc teoretycznie jesteśmy skazani na pożarcie. Jednak wszyscy mają w nogach długi sezon i może się okazać, że w Londynie dojdzie do niespodzianek" - przewiduje Fyrstenberg.

Reklama

Oprócz Nestora i Zimonjicia, rywalami polskich deblistów w grupie A będą Mahesh Bhupathi z Indii i Mark Knowles z Bahamów oraz Czech Frantisek Cermak i Słowak Michal Mertinak.

W grupie B, obok Kubota i Maracha, wystąpią amerykańscy bliźniacy Bob i Mike Bryanowie, Czech Lukas Dlouhy i Leander Paes z Indii, a także Białorusin Maks Mirnyj i Andy Ram z Izraela.

Zmagania deblistów będą się toczyć w cieniu rywalizacji o fotel lidera rankingu ATP World Tour na koniec sezonu, którą w hali O2 stoczą broniący tej pozycji Szwajcar Roger Federer oraz Hiszpan Rafael Nadal. Różnica między nimi to 945 punktów, a na niepokonanego triumfatora imprezy czeka w Londynie 1500 pkt.

Finały zaplanowano na 29 listopada.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również