Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski zakończyli sezon na najwyższym w karierze, czwartym miejscu. W turnieju finałowym ATP World Tour w Londynie polscy tenisiści dotarli do półfinału. W rankingu triumfowali amerykańscy bracia Bob i Mike Bryanowie.

Zdjęcie

Marcin Matkowski (z lewej) i Mariusz Fyrstenberg /AFP
Marcin Matkowski (z lewej) i Mariusz Fyrstenberg
/AFP
Fyrstenberg i Matkowski awansowali z szóstej lokaty, natomiast z piątej na szóstą spadli na liście ATP "Doubles Race" Łukasz Kubot i Austriak Oliver Marach. W angielskiej stolicy odpadli oni po rundzie grupowej, wygrywając tylko jeden mecz - z późniejszymi zwycięzcami zawodów Kanadyjczykiem Danielem Nestorem i Serbem Nenadem Zimonjiciem.

Nestor i Zimonjic w rankingu uplasowali się na drugiej pozycji, a na trzeciej sklasyfikowano Mahesha Bhupathiego z Indii i Białorusina Maksa Mirnego, którzy w 1/2 finału Masters w londyńskiej O2 Arena wyeliminowali duet Fyrstenberg-Matkowski.

Fyrstenberg i Matkowski zagrali w imprezie kończącej sezon po raz czwarty, a trzeci z rzędu (wcześniej także w 2006 roku), zaś Kubot i Marach zakwalifikowali się do niej drugi raz z kolei.

Reklama

W indywidualnym rankingu deblistów Kubot zajął dziesiąte miejsce (bez zmian w porównaniu z poprzednim notowaniem), a Fyrstenberg i Matkowski - ex aequo 12 (awans o trzy "oczka").

Czołówka rankingu ATP "Doubles Race" na dzień 29 listopada 2010:

1.( 1.) Bob Bryan, Mike Bryan (USA) 11 680 pkt

2.( 2.) Daniel Nestor, Nenad Zimonjić (Kanada, Serbia) 9580

3.( 3.) Mahesh Bhupathi, Maks Mirny (Indie, Białoruś) 5070

4.( 6.) Mariusz Fyrstenberg, Marcin Matkowski (Polska) 4120

5.( 4.) Lukas Dlouhy, Leander Paes (Czechy, Indie) 4015

6.( 5.) Łukasz Kubot, Oliver Marach (Polska, Austria) 3935

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Mityng w Dessau: Michalski skoczył o tyczce 5,62 i wygrał

    Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz Michalski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) wynikiem 5,62 wygrał konkurs skoku o tyczce w niemieckim Dessau. Do olimpijskiego minimum zabrakło mu 10 cm. więcej