Fibak: Szarapowa zginęła od własnej broni

"Przed US Open mówiłem, że Agnieszka może dotrzeć do 4. rundy, czyli zakładałem, że jest w stanie wygrać z Szarapową, jednak taki wynik to zawsze niespodzianka" - ocenił w "Super Expressie" Wojciech Fibak.

"To wspaniała chwila, cały tenisowy świat mówi o Agnieszce. Od rana urywają się u mnie telefony w jej sprawie" - dodał.

Reklama

"Agnieszka pokonała Szarapową regularnością, fenomenalnym poruszaniem się po korcie, skupieniem. No i znakomitą psychiką. Przecież to Maria zazwyczaj wygrywała właśnie dzięki psychice. Teraz zginęła od własnej broni. Przy drugim serwisie Rosjanki "Isia" tańczyła po korcie - to była nowa wersja "Dudek Dance". W tenisie tak się nie robi, to było na granicy smaku, ale efekt przyniosło znakomity i za to należą jej się wielkie brawa. Trzeba umieć wykorzystać każdą okazję do zwycięstwa" - podkreślił najlepszy polski tenisista w historii.

"Widzę Agnieszkę w finale, tyle tylko, że to jeszcze bardzo daleka droga. Przecież w turnieju jest jeszcze kilka takich Radwańskich: Szavay, Paszek, Peer. Właśnie Izraelka będzie w poniedziałek rywalką "Isi" i to będzie bardzo trudny mecz. Agnieszka musi pamiętać, że ostatnie piłki Szarapowa oddała jej niemal bez walki, a Shahar Peer nic nie odda gratis. To będzie mecz, w którym o wszystkim może decydować jedna piłka" - stwierdził.

"Na pewno już niedługo Agnieszka będzie w "10" rankingu. Nie mam wątpliwości, że osiągnie w karierze więcej, niż mi się udało" -zakończył Fibak.

Pojedynek Agnieszki Radwańskiej z Shahar Peer odbędzie się na korcie Louisa Armstronga tuż po zakończeniu pojedynku Węgierki Agnes Szavay z Ukrainką Julią Wakulenko. Mecz Szavay - Wakulenko rozpocznie się o godz. 17.00 czasu polskiego.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: mecz | Wojciech Fibak | szarapowa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama