Szwajcarski tenisista Roger Federer, 16-krotny zwycięzca turniejów wielkoszlemowych, poparł pomysł "odchudzenia" kalendarza imprez i wprowadzenia sześciotygodniowego urlopu w sezonie.

Zdjęcie

Roger Federer /AFP
Roger Federer
/AFP
Numer jeden w rankingu światowym ATP, Hiszpan Rafael Nadal i czołowy zawodnik francuski Jo-Wilfried Tsonga już wcześniej narzekali, że sezon jest za długi.

Asssociation of Tennis Professionals (ATP) ma pracować nad kalendarzami na 2012 i 2013 roku podczas serii listopadowych posiedzeń zarządu w Londynie, w czasie World Tour Finals. Rządząca tenisem ATP oznajmiła, że rozpatrzy "znaczące sposoby" zmniejszenia liczby turniejów.

- Cztery tygodnie przerwy to za mało. Sześć tygodni byłoby lepiej. Już obecnie możemy zrobić sobie dwa tygodnie przerwy w treningach - powiedział Federer.

Reklama

Wielu czołowych tenisistów poparło apel o reorganizację przeładowanego kalendarza. Wśród nich jest też numer dwa na liście ATP Novak Djoković, który wraz z Nadalem zasiada w Radzie Zawodników ATP.

Federer przypomniał, że zmiany są w "najlepszym interesie" samych organizatorów turniejów, które mają gorszą obsadę ze względu na liczne absencje zawodników, szczególnie pod koniec sezonu.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Piłkarze ręczni SG Flensburg-Handewitt zdobyli Puchar Zdobywców Pucharów. W rewanżowym spotkaniu finałowym pokonali we własnej hali inny niemiecki zespół - VfL Gummersbach 32-28 (16-11).... więcej