Rafael Nadal zmierzy się z Nikołajem Dawydienką w finale turnieju ATP w Dausze. Rosjanin zepsuł zabawę kibicom tenisa, którzy liczyli, że w decydującym starciu rywalem Hiszpana będzie Roger Federer.

Rozstawiony z numerem dwa Nadal potrzebował zaledwie 67 minut, by pokonać Wiktora Troickiego 6:1, 6:3. Serb w ćwierćfinale wyeliminował Łukasza Kubota.

- W sobotę czeka mnie trudny mecz. Muszę grać swój najlepszy tenis, jak do tej pory, by mieć szanse na zwycięstwo - powiedział Hiszpan o czekającym go finałowym spotkaniu.

W nim przyjdzie mu zagrać z Dawydienką, który zupełnie zasłużenie pokonał rakietę numer jeden na świecie, czyli Federera 6:4, 6:4. To już drugie zwycięstwo Rosjanina nad Szwajcarem w krótkim odstępie czasu. Na zakończenie poprzedniego roku wygrał z nim w półfinale kończącego sezon turnieju w Londynie, w którym ostatecznie okazał się najlepszy.

Reklama

Piątkowy pojedynek Dawydienko rozpoczął bardzo dobrze, bo od prowadzenia 3:0, dwa razy przełamując podanie rywala. Federerowi udało się odrobić jednego breaka, ale na więcej nie pozwolił mu Rosjanin, który bezbłędnie trafiał pierwszym serwisem.

W drugim gemie drugiego seta Szwajcar miał okazję, by przełamać podanie rywala, jednak nie wykorzystał szansy, co natychmiast się zemściło. Jeden break wystarczył Dawydience do odniesienia zwycięstwa. W miarę spokojnie utrzymywał on swój serwis, a 10. gema potrafił wygrać nawet do zera.

Półfinały:

Rafael Nadal (Hiszpania, 2.) - Wiktor Troicki (Serbia, 5.) 6:1, 6:3

Nikołaj Dawydienko (Rosja, 3.) - Roger Federer (Szwajcaria, 1.) 6:4, 6:4

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/AFP

Zobacz również

  • Mecze na Widzewie bez kibicowskich opraw

    Widzew cofnął swoim kibicom zgodę na prezentację opraw meczowych w czasie spotkań rozgrywanych na stadionie przy al. Piłsudskiego. Klub uzasadnił swoją decyzję niedotrzymaniem przez fanów... więcej