Agnieszkę Radwańską czekają w najbliższym czasie dwa trudne, ale za to dobrze płatne turnieje w Stanach Zjednoczonych. Od 10 do 21 marca najlepsze tenisistki zagrają w Indian Wells, a od 23 marca do 3 kwietnia ich domem będzie Miami. Pula nagród w obu przypadkach wynosi aż 4,5 miliona dolarów.

Polka w tym sezonie doszła do trzeciej rundy gry pojedynczej wielkoszlemowego Australian Open, gdzie była również w półfinale gry podwójnej, wspólnie z Rosjanką Marią Kirilenko. Do tej fazy doszła również w singlu, w turnieju WTA w Dubaju, a trzeba pamiętać, że w tamtym raku na taki wynik musieliśmy czekać do drugiej fazy sezonu. Dobry początek roku spowodował, że 20-letnia krakowianka (w najbliższą sobotę skończy 21 lat) awansowała na ósme miejsce w rankingu WTA, najwyższe w karierze.

Imprezy w Indian Wells i Miami będą bardzo dobrze obsadzone. Można się spodziewać, że zobaczymy w nich wszystkie najlepsze tenisistki z czołówki rankingu WTA. Na liście startowej w Kalifornii na razie brakuje tylko sióstr Williams, ale za to mamy dwie Belgijki Kim Clijsters i Justine Henin, która dostała "dziką kartę". Ostateczny skład uczestniczek turnieju w Indian Wells poznamy jednak 9 marca.

W Miami do gry ma wrócić młodsza siostra Agnieszki, Urszula. Wszystko będzie jednak zależało od tego, czy jej problemy z kręgosłupem to już przeszłość. 19-latka nie występowała w turniejach od czasu styczniowego Australian Open.

Reklama

Czytaj także:

Agnieszka Radwańska ósma w rankingu i 11. przy kasie

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Argentyna pokonała we Frankfurcie nad Menem Bułgarię, a Niemcy Portugalię po 3:0 w piątkowych meczach grupy D Ligi Światowej siatkarzy. Tydzień wcześniej rywalizację w tych prestiżowych... więcej