Dramatyczny pojedynek i porażka Radwańskiej!

Agnieszka Radwańska w meczu drugiej rundy wielkoszlemowego US Open, który odbywa się w Nowym Jorku, po morderczym, trwającym 139 minut pojedynku uległa Rosjance Marii Kirilenko 4:6, 6:2, 4:6.

Rozstawiona z numerem 12. krakowianka była ostatnią reprezentantką Polski w drabince gry pojedynczej. Na pierwszej rundzie swój udział zakończyły Marta Domachowska i Urszula Radwańska.

Reklama

Rosjanka to deblowa partnerka Agnieszki, razem awansowały nawet do finału sierpniowego turnieju WTA w Los Angeles, w którym uległy Chia-Jung Chuang z Tajwanu i Zi Yan z Chin.

W grze pojedynczej starsza z sióstr Radwańskich i Kirilenko spotkały się tylko raz w karierze zawodowej. W 2007 roku na turnieju w Moskwie górą była Polka, która wygrała 6:4, 4:6, 6:1.

Przed środowym meczem polska zawodniczka, która w pierwszej rundzie potrzebowała tylko 55 minut, by pokonać Austriaczkę Patricię Mayr, mówiła, że tym razem będzie ją czekać o wiele trudniejsze zadanie. I nie pomyliła się.

Już w pierwszym gemie Kirilenko przełamała podanie Radwańskiej, a później powtórzyła to w siódmym, obejmując prowadzenie 5:2. 20-letnia krakowianka lubi jednak takie sytuacje. W następnym gemie odrobiła stratę jednego przełamania, a po wygraniu własnego podania zbliżyła się na odległość jednego gema do rywalki.

Gdy w 10. gemie Rosjanka popełniła podwójny błąd serwisowy i Polka objęła prowadzenie 30:15, można było mieć nadzieję, że Agnieszka po raz kolejny w swojej karierze w ostatniej chwili uratuje skórę. Potem jednak Kirilenko zdobyła trzy punkty z rzędu kończąc seta asem serwisowym.

Druga partia zaczęła się zdecydowanie lepiej dla krakowianki. Objęła ona prowadzenie 4:1, z jednym przełamaniem. Co prawda w siódmym gemie Rosjanka próbowała odrobić straty, miała dwa break-pointy, ale Agnieszka wyszła z tarapatów, a po chwili znowu przełamała rywalkę zapisując seta na swoją korzyść.

Decydująca partia rozpoczęła się od przegrania serwisu przez Radwańską w trzecim gemie, choć w drugim to Polka miała break-pointa. Krakowianka odrobiła stratę w szóstym wygrywając go "na sucho". Jednak decydujący cios zadała Rosjanka. W dziewiątym gemie po raz kolejny przełamała podanie Agnieszki, a w dziesiątym mimo, że przegrywała 15:40 utrzymała swój serwis i wygrała cały mecz.

Na Kirilenko czeka już Na Li. Chinka, rozstawiona z numerem 18 wygrała z Michelle Larcher de Brito 6:1, 6:3.

II runda gry pojedynczej kobiet:

Agnieszka Radwańska (Polska, 12.) - Maria Kirilenko (Rosja) 4:6, 6:2, 4:6

ZOBACZ ZAPIS RELACJI NA ŻYWO

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje