Około 100 tys. kibiców witało w poniedziałek w Belgradzie wracającego ze zwycięskiego turnieju w Wimbledonie Novaka Djokovica.

Zdjęcie

Serbscy fani sportu oszaleli na punkcie Novaka Djokovica /AFP
Serbscy fani sportu oszaleli na punkcie Novaka Djokovica
/AFP
Z lotniska na plac przed parlamentem tenisista jechał odkrytym autobusem, a podróż trwała... dłużej niż lot z Londynu.

Autobus co chwilę zatrzymywał się, by Djokovic mógł odpowiedzieć na pozdrowienia. Tłum skandował jego przydomek: "Nole, Nole".

- To absolutnie niewiarygodne. Na zawsze zapamiętam to powitanie, za które jestem wam dozgonnie wdzięczny. Jesteście najlepsi na świecie, bo tylko kibice serbscy potrafią tak świętować - mówił Djokovic, który od poniedziałku jest liderem światowego rankingu.

Reklama

- To wy sprawiliście, że ten dzień stał się moim najszczęśliwszym dniem w życiu - dodał 24-letni tenisista, unosząc do góry zdobyty w Wimbledonie puchar.

Djokovic pozostanie kilka dni w kraju, po czym pojedzie do Halmstad, gdzie z reprezentacją Serbii, broniącą Pucharu Davisa, zagra w ćwierćfinale tych rozgrywek ze Szwecją.

W tym roku Djokovic triumfował już w ośmiu turniejach, w tym dwóch wielkoszlemowych (Australian Open, Wimbledon), wygrał 48 meczów, a tylko jeden przegrał.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Mityng w Dessau: Michalski skoczył o tyczce 5,62 i wygrał

    Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz Michalski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) wynikiem 5,62 wygrał konkurs skoku o tyczce w niemieckim Dessau. Do olimpijskiego minimum zabrakło mu 10 cm. więcej