-
-
Sobota, 4 czerwca 2011 (13:40)
Djoković: To kiedyś musiało się skończyć
- To było pięć najlepszych miesięcy mojego życia, mojej kariery - powiedział Novak Djoković o swojej serii 43 meczów bez porażki.
- Ona musiała się kiedyś skończyć, wiedziałem że taki dzień nadejdzie. Niestety, stało się to w złym momencie, w ważnym meczu, ale taki jest sport - dodał Djoković.
Zwycięstwo nad Szwajcarem dałoby mu nie tylko pierwszy finał Rolanda Garrosa, wyrównanie osiągnięcia Johna McEnroe - 42 wygranych na starcie sezonu (dwie Serb zanotował jeszcze w ubiegłym roku), zbliżając go do rekordu wszech czasów Guillerma Vilasa (46), ale uczyniłoby go też numerem jeden na świecie.
- Zawsze jest presja i jakieś oczekiwania. Zagraliśmy bardzo długiego pierwszego seta (70 minut) i gdybym go wygrał, nie wiadomo, w którym kierunku potoczyłby się ten mecz. Myślę jednak, że dobrze potrafiłem do niego powrócić, szkoda tylko że nie umiałem zakończyć czwartego seta - mówił popularny Nole.
Djoković przełamując Federara wyszedł na prowadzenie w czwartej partii 5:4, ale Szwajcar natychmiast zrewanżował się tym samym, a przy kolejnym własnym podaniu obronił dwa break-pointy. O wszystkim zadecydowała więc rozgrywka tie-breakowa, w której tenisiści walczyli nie tylko ze sobą, ale również z czasem.
- Światło nie było dobre, ale czego innego można było oczekiwać? Przecież była 21.30. Ciężko było zobaczyć nadlatujący piłkę po serwisie. Problem był szczególnie w ostatnich punktach tie-breaku, ale warunki były takie same dla nas obu - stwierdził Djoković.
Federer zakończył trwające 3 godziny i 39 minut spotkanie asem serwisowy, swoim 18. w tym meczu. W niedzielnym finale na jego drodze stanie Rafael Nadal. Hiszpan walczy w Paryżu, by wyrównać rekord Szweda Bjoerna Borga, sześciu triumfów w turnieju Rolanda Garrosa.
Djoković po półfinałowej porażce postanowił wycofać się z przyszłotygodniowej imprezy na kortach Queen's Clubu, które zaczynają jak zawsze krótki sezon na trawie.
- Jestem bardzo zawiedziony. To wielka impreza - powiedział Serb, który jako powód swojej decyzji podał problemy zdrowotne.
- Mimo wszystko życzę organizatorom i kibicom wspaniałego turnieju i mam nadzieję, że zagram w nim za rok - dodał Djoković.
Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis
Zobacz również
-
Tenisiści Serbii i Czech zagrają w sobotę w finale drużynowych mistrzostw świata ATP Tour w Duesseldorfie. W decydujących o awansie meczach Serbowie wygrali z broniącymi tytułu Niemcami... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
W meczu o Puchar Króla Hiszpanii na stadionie Vicente... więcej
-
Napastnik Olympique Marsylia i reprezentacji Francji Loic... więcej
-
Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz... więcej
-
Przygotowująca się do występu w mistrzostwach Europy... więcej
-
Tenisiści Serbii i Czech zagrają w sobotę w finale... więcej
-
Jamajski sprinter Usain Bolt był największą gwiazdą... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
-
Narzędzia







Twój komentarz może być pierwszy
Zaloguj się lub Załóż Konto Interia i korzystaj z dodatkowych opcji.
Piszesz jako Gość