Ulewne opady deszczu sparaliżowały drugi dzień eliminacji do wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open (z pulą nagród 24 mln dol. australijskich) na twardych kortach w Melbourne Park. W czwartek mieli grać Urszula Radwańska i Jerzy Janowicz.

Zdjęcie

Urszula Radwańska/fot. Chris McGrath /Getty Images/Flash Press Media
Urszula Radwańska/fot. Chris McGrath
/Getty Images/Flash Press Media
Spotkanie Janowicza z Amerykaninem Michaelem Yanim rozpoczęło się w środę późnym popołudniem. Polak wygrał pierwszego seta 6:3, a w drugim było 3:4 i 30:15 przy jego serwisie grę przerwano w wyniku zapadających ciemności. Dokończenie meczu zaplanowano na czwartek.

Tego dnia rywalizację o miejsce w głównej drabince miała rozpocząć także młodsza z sióstr Radwańskich, która wylosowała rozstawioną z numerem 12. Gruzinkę Annę Tatiszwili. Pogoda sprawiła jednak, że nie udało się rozegrać żadnego meczu. Gry przeniesiono więc na piątek. Z tym, że jeśli nie będzie padać, to Janowicz nie tylko dokończy swój pojedynek z Yanim, ale rozegra też spotkanie drugiej rundy eliminacji z innym Amerykaninem Bobbym Reynoldsem.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Stal otrzymała zezwolenie na organizacje imprez masowych. Prezydent Gorzowa cofnął je klubowi po incydentach podczas meczu żużlowego z Falubazem Zielona Góra - w sektorze kibiców gości... więcej