Argentyńczyk Juan Martin del Potro udanie wrócił do tenisa po poważnej kontuzji i operacji nadgarstka. Były numer cztery w rankingu ATP World Tour awansował do 1/8 finału turnieju na twardych kortach w Sydney (pula nagród 424 250 dol.).

Zdjęcie

Juan Martin del Potro /AFP
Juan Martin del Potro
/AFP
Tenisista z niewielkiego Tandil w poniedziałek wyeliminował rozstawionego z numerem szóstym Hiszpana Feliciana Lopeza 6:7 (5-7) 7:6 (11-9), 7:6 (7-3).

Del Potro skorzystał z "dzikiej karty" przyznanej przez organizatorów, bowiem obecna 259. pozycja w rankingu nie gwarantowałaby mu nawet gry w eliminacjach. To skutek niemal całego straconego sezonu, w którym wystartował tylko w trzech turniejach.

Już 24 stycznia podczas przegranego meczu z Chorwatem Marinem Ciliciem w czwartej rundzie wielkoszlemowego Australian Open doznał złamania kości nadgarstka. Nie zrosła się ona prawidłowo, więc w maju konieczna była operacja, jakiej poddał się w amerykańskim Rochester. Później kilkakrotnie odkładał termin powrotu na korty.

Reklama

Wznowił grę dopiero w październiku w Azji, ale po dwóch porażkach w pierwszych meczach w Bangkoku i Tokio zdecydował się na kolejną przerwę i wydłużone przygotowania do nowego sezonu.

We wrześniu nie mógł bronić tytułu w innej imprezie zaliczanej do Wielkiego Szlema - US Open i w wyniku odliczonych punktów wypadł z czołowej dziesiątki rankingu. Kolejne straty, m.in. za finał kończącego sezon ATP World Tour Finals w Londynie, sprawiły, że znalazł się obecnie w połowie trzeciej setki.

Turniej w Sydney jest dla tenisistów ostatnią okazją na złapanie formy przed Australian Open, który rozpocznie się 17 stycznia w Melbourne.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Stal otrzymała zezwolenie na organizacje imprez masowych. Prezydent Gorzowa cofnął je klubowi po incydentach podczas meczu żużlowego z Falubazem Zielona Góra - w sektorze kibiców gości... więcej