W piątek wieczorem Kim Clijsters może zapewnić sobie powrót na fotel liderki rankingu tenisistek. 27-letnia Belgijka musi tylko wygrać w ćwierćfinale halowego turnieju WTA Tour w Paryżu (z pulą nagród 618 tys. dol.) z Australijką Jeleną Dokic (o godz. 19.30).

Zdjęcie

Kim Clijsters /AFP
Kim Clijsters
/AFP
Dokic to nie tylko były numer cztery w rankingu WTA Tour, ale także partnerka deblowa Belgijki sprzed lat. W 1998 roku triumfowały razem w juniorskim turnieju wielkoszlemowym Roland Garros, a w 2002 roku wygrały imprezę WTA w Los Angeles. W singlu grały przeciwko sobie dziewięć razy, przy czym sześciokrotnie lepsza była Belgijka. Jednak jedną z trzech porażek poniosła w październiku w Zurychu, gdy była liderką klasyfikacji.

Dotychczas przez 19 tygodni Clijsters była numerem jeden na świecie, a obecnie jest druga. W Paryżu nie gra Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki, którą ta nieobecność może kosztować utratę prowadzenia w klasyfikacji. Objęła je 11 października ubiegłego roku, detronizując Amerykankę Serenę Williams.

Reklama

Belgijka po raz pierwszy objęła prowadzenie w rankingu WTA Tour 11 sierpnia 2003 i utrzymała je przez dziesięć tygodni do 19 października, wyprzedzona przez Justine Henin (po porażce Clijsters z Dokic). Przez kolejne dwa była numerem jeden od 27 października do 9 listopada, zanim znów nie ustąpiła pola rodaczce.

W 2006 roku Clijsters przeskoczyła Francuzkę Amelie Mauresmo 30 stycznia, ale po siedmiu tygodniach, 19 marca oddała jej pozycję. Rok później w maju zakończyła karierę, w lipcu wyszła za mąż, a półtora roku później urodziła córką. Wróciła na korty w sierpniu 2009 roku i już w trzecim starcie po przerwie triumfowała w wielkoszlemowym US Open.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Łukasz Trałka podpisał kontrakt z Lechem Poznań

    Łukasz Trałka podpisał trzyletni kontrakt z poznańskim Lechem – zastąpi w tym klubie Dimitrije Injaca, z którym „Kolejorz” nie będzie już prowadził dalszych negocjacji. więcej