Mecz Michała Przysiężnego z Belgiem Clementem Maasem w drugiej rundzie challengera ATP na francuskiej wyspie Reunion (pula nagród 30 tys. euro) przerwały w czwartek opady deszczu, przy stanie 6:2, 5:5. Polski tenisista dokończy grę w piątek.

Zdjęcie

Michał Przysiężny /AFP
Michał Przysiężny
/AFP
Przysiężny, rozstawiony z numerem drugim, w pierwszej rundzie miał "wolny los", więc rozpoczyna udział w imprezie od 1/8 finału. Natomiast Maas awansował do turnieju z kwalifikacji. Na zwycięzcę czeka już reprezentant Kazachstanu Jurij Szukin.

Jest on partnerem Polaka w grze podwójnej, w której rozstawiona z czwórką para rozpoczęła grę od razu od 1/4 finału, pokonując Francuzów Augustina Gensse i Nicolasa Renavanda 7:6 (7-4), 6:4. W półfinale na ich drodze stanie austriacki debel numer jeden - Alexander Peya i Martin Slanar.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Oto zwycięzca! Wygrał skuter w 11na11.pl

    Konkurs "Dobra bo nasza Ekstraklasa" został rozstrzygnięty. Jego zwycięzcą został Andrzej Benetkiewicz z Torunia, któremu składamy gratulacje. W nagrodę otrzyma skuter. więcej