Była tenisistka amerykańska Jennifer Capriati dochodzi do siebie w szpitalu po "przypadkowym przedawkowaniu" leków, poinformowała rzeczniczka Capriati, Lacey Wickline.

Zdjęcie

Jennifer Capriati /AFP
Jennifer Capriati
/AFP
34-letnia dziś Capriati znajduje się w stabilnym stanie i oczekuje się, że całkowicie odzyska zdrowie. Rzeczniczka uchyliła się od określenia jakie leki zażywała. Capriati znalazła się w szpitalu w Południowej Florydzie w niedzielę rano. Wickline nie chciała powiedzieć, w jakich okolicznościach wezwano do niej ekipę ratunkową.

Jennifer Capriati wygrała w swej karierze trzy turnieje wielkoszlemowe (Australian Open - 2001 i 2002 oraz Roland Garros 2001). Była też mistrzynią olimpijską w grze pojedynczej w 1992 r. w Barcelonie. Zrezygnowała z uprawiania tenisa ze względów osobistych, nękana kontuzjami... A zaczynała wcześnie, bowiem pierwsze sukcesy jako zawodowa tenisistka odnosiła mając zaledwie 13 lat. W 1993 r. jej kariera załamała się, a dodatkowo oskarżono ją o kradzież w sklepie i posiadanie marihuany. Potrafiła powrócić na korty po trzech latach i znowu wygrywać prestiżowe turnieje na początku XXI wieku...

Pierwsza o hospitalizowaniu Capriati poinformowała strona internetowa TMZ, specjalizująca się w wiadomościach o celebrytach.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Lewandowski: Nie przesadzajcie z tym psychologiem

    - Z obecności psychologa na zgrupowaniu narobiliście tyle szumu, że możnaby pomyśleć, że to coś nadzwyczajnego. Tymczasem my w klubie na co dzień mamy takiego fachowca. W dzisiejszej... więcej