32-letni Bob Bryan, który razem z bratem bliźniakiem Mikem tworzy najlepszy aktualnie debel świata, poślubił w poniedziałek w Miami Michelle Alvarez. O zmianie stanu cywilnego amerykański tenisista poinformował stosownymi wpisami na Twitterze.

Zdjęcie

Bob i Mike Bryanowie /AFP
Bob i Mike Bryanowie
/AFP
W ostatnich miesiącach amerykańska prasa kilkakrotnie pisała o zaręczynach, planach matrymonialnych oraz pomyśle na spędzenie miesiąca miodowego w Tajlandii. Jednak wyraźnie dziennikarze przespali samą ceremonię, w której uczestniczyła najbliższa rodzina i wąskie grono przyjaciół.

"Tę ciszę przerwał dopiero wpis na popularnym komunikatorze: "Uwaga, to oficjalna wiadomość! Możecie gratulować Panu i Pani Bryan! Zrobiliśmy to!"

Kilka godzin później zdjęcia potwierdzające ożenek pojawiły się na jego profilu na portalu społecznościowym Facebook. Na stronie Mike'a, znalazł się za to lekko ironiczny komentarz, o presji, jaką swoją decyzją wywiera brat: "wiadomo było, że kiedyś będziemy się żenić i nasz wspólny dom będziemy dzielić z naszymi żonami. Ale to nie znaczy, że od razu muszę iść w ślady Boba".

Reklama

Również Mike od wielu lat jest poważnie związany, a jego wybranka ma na imię Lucille. Jednak na razie się jeszcze nie zaręczyli.

Amerykańscy bracia ostatni sezon - najlepszy w ich karierze - zakończyli na pierwszym miejscu w obydwu rankingach ATP Tour. Wygrali w nim 11 turniejów, w swoich 11 występach w finałach.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Smuda: Jeśli się położymy, to jak będziemy wyglądać na Euro?!

    - Takich kontuzji nikt nie przewidzi, nie powoduje ich z pewnością przetrenowanie. Nie możemy przecież nie robić nic! Jeśli się wszyscy położymy, to jak będzie wyglądała ta kadra na... więcej