Bezbłędny Federer, pożegnanie Hewitta

Nie było niespodzianki w Londynie. Roger Federer awansował w środę do półfinału gry pojedynczej mężczyzn wielkoszlemowego Wimbledonu, który odbywa się na kortach the All England Lawn Tennis and Croquet Club.

W dwukrotnie przerywanym przez deszcz spotkaniu rozstawiony z numerem jeden Szwajcar pokonał Chorwata Maria Ancicia 6-4, 6-4, 6-4.

Reklama

Rywalem trzykrotnego zwycięzcy Wimbledonu i obrońcy tytułu w półfinale Szwed Jonas Bjoerkman, który po morderczym pojedynku pokonał Czecha Radka Stepanka. 34-letni Szwed został został najstarszym półfinalistą Wimbledonu od występu Amerykania Jimmy'ego Connorsa w 1987 roku.

- To wspaniałe uczucie - powiedział Federer, który już po raz dziewiąty z rzędu zagra w półfinale wielkoszlemowego turnieju. - W środę przeszkadzała nam pogoda, poza tym cały czas pamiętam, że Mario jest ostatnim zawodnikiem, który pokonał mnie na wimbledońskiej trawie cztery lata temu. Bardzo przeżyłem tamtą porażkę, dlatego cieszę się, że tym razem go pokonałem - dodał Szwajcar.

Obaj tenisiści rozegrali zaledwie cztery gemy (2-2) na korcie centralnym, gdy pierwszy raz do gry wkroczył deszcz. Zawodnicy musieli przerwać mecz na 90 minut. Po powrocie Federer od razu przełamał Ancicia i potem spokojnie dowiózł zwycięstwo w pierwszym secie,

Na początku drugiej partii Szwajcar ponownie przełamał Chorwata, a przy stanie 3-2 dla niego znowu zaczęło padać, przez co zawodnicy na kolejna godzinę opuścili kort centralny.

Gdy nań wrócili Ancić nie był w stanie odrobić straty breaka i znowu musiał oddać seta.

Początek trzeciego należał do Federera, który dwukrotnie przełamał Chorwata i prowadził 3-0. Wydawało się, że jest jeszcze nadzieja dla Ancicia, gdy w następnym gemie odebrał podanie rywalowi (Szwajcar przegrał swój serwis dopiero drugi raz w całym turnieju!), ale nic takiego się nie stało i ostatecznie po godzinie i 46 minutach czystej gry Federer mógł unieść ręce w geście zwycięstwa.

- Jestem zdumiony, że wygrana przyszła mi tak łatwo. W ogóle uważam jednak, że w tegorocznym turnieju gram dobrze. Świetnie serwuje, świetnie returnuje, a moje zagrania wzdłuż linii są niesamowite - stwierdził pewny siebie Szwajcar.

- Jego wygrywające uderzenia przychodziły znikąd. Był bezbłędny. To Roger Federer. Co mam więcej powiedzieć? - dodał Ancić.

Wieczorem Marcos Baghdatis z Cypru (18.) wyeliminował Australijczyka Lleytona Hewitta (6.), triumfatora Wimbledonu z 2002 roku 6-1, 5-7, 7-6 (7-5), 6-2.

Czwarty ćwierćfinał, w którym Hiszpan Rafael Nadal (2.) miał się zmierzyć z Finem Jarkko Nieminenem (22), został przełożony na czwartek, kiedy zostaną rozegrane także półfinały rywalizacji tenisistek.

Wyniki meczów 1/4 finału gry pojedynczej mężczyzn:

Roger Federer (Szwajcaria, 1.) - Mario Ancić (Chorwacja, 7.) 6-4, 6-4, 6-4

Jonas Bjoerkman (Szwecja) - Radek Stepanek (Czechy, 14.) 7-6 (7-3), 4-6, 6-7 (5-7), 7-6 (9-7), 6-4

Marcos Baghdatis (Cypr, 18.) - Lleyton Hewitt (Australia, 6.) 6-1, 5-7, 7-6 (7-5), 6-2

Rafael Nadal (Hiszpania, 2.) - Jarkko Nieminen (Finlandia, 22.) - mecz przełożony na czwartek

pary 1/2 finału:

Federer - Bjoerkman

Baghdatis - Nadal/Nieminen

Dowiedz się więcej na temat: Guerreiro Roger | deszcz | roger federer | pożegnanie | Federer

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje