-
-
Sobota, 10 grudnia 2011 (07:36)
Bez niego nie byłoby sukcesów sióstr Radwańskich
Nazwisko Radwańska zna już każdy kibic. Starsza, Agnieszka, 8. rakieta w rankingu WTA, została ostatnio wybrana przez fanów ulubioną tenisistką świata. Młodsza, Urszula, przebija się dopiero do czołowej grupy tenisistek. Nie byłoby jednak wielkiej kariery sióstr, gdyby nie wsparcie ich dziadka - Władysława Radwańskiego.
- Piotrek skończył AWF w Krakowie, więc znał się na sporcie i szybko zauważył, że obie jego córki są sprawniejsze od niemieckich dzieci w tym samym wieku, dlatego postanowił, że będzie z nich próbował zrobić tenisistki - wspomina Władysław Radwański.
Kiedy Agnieszka miała pięć, sześć lat wygrywała turnieje organizowane wspólnie dla chłopców i dziewczynek. Siostry Radwańskie już wtedy wykazywały się wyjątkową koordynacją i sprawnością.
Ojciec zawodniczek nie chciał, "by mu córki germanizowano", więc postanowił z sześcioletnią Agnieszką i młodszą Ulą wrócić do Polski, ale nie przerwał ich tenisowej edukacji. Zarobił w Niemczech na tyle, że miało starczyć na kupienie ziemi, zbudowanie domu i kortu, na którym mógłby dorabiać jako trener.
Okazało się jednak, że wyjazdy na turnieje z córkami pochłaniały tak wiele pieniędzy, że tych przywiezionych z "saksów" wystarczyło tylko na działkę i fundamenty. - Reszta poszła na tenis. Dziewczynki dorastały i trzeba było jeździć na turnieje, a to wiązało się z dużymi kosztami, no i ja stałem się sponsorem tej zabawy - uśmiecha się pan Władysław.
Dziadek tenisistek był wówczas ich jedynym mecenasem. Sprzedał dzieła sztuki, które kolekcjonował, by wnuczki mogły się rozwijać. - Jak trafiał się jakiś zewnętrzny sponsor, to od razu chciał ubezwłasnowolnić wnuczki, żądając pełnomocnictwa do reprezentowania ich interesów do 25. roku życia. Oczywiście, nie zgodziliśmy się na to. I tak wegetowaliśmy - dodaje.
Rodzina Radwańskich zagrała va banque. Pan Piotr zabierał córki na najmocniej obsadzone turnieje juniorskie w Rosji, Czechach czy na Zachodzie, by Agnieszka z Ulą przebijały się w gronie najlepszych młodych tenisistek Starego Kontynentu.
- Piotrek "zajeździł" auto przywiezione z Niemiec, potem wziął moje, ale było mniejsze, co dla czwórki osób stanowiło problem. Nie ukrywam też, że zwłaszcza na Zachodzie, korzystali z najtańszych hoteli, a ponadto na każdy turniej obowiązywało wpisowe, 100 euro od osoby, a więc za Agnieszkę i Ulę trzeba było zapłacić za każdym razem 200 euro, wcale nie tak mało - podkreśla dziadek tenisistek.
Sytuacja zmieniła się w 2004 roku, gdy siostry Radwańskie, mając na koncie kilka świetnych występach w turniejach juniorskich (Gdynia, Zabrze, Bergheim, Praga, a przede wszystkim w Pucharze Bohdana Tomaszewskiego - Agnieszka wygrywała singiel i grę podwójną z Ulą), zwróciły na siebie uwagę Polskiego Związku Tenisowego. Ten postanowił włączyć je do grupy sponsorowanej przez Ryszarda Krauzego i w ten sposób po raz pierwszy z wydatków rodziny Radwańskich wypadła istotna część związana podróżami na turnieje.
Głośno o Isi zrobiło w 2005 roku, kiedy wygrała juniorski Wimbledon. - W Polsce nikt nie wiedział, że dotarła do finału. Dopiero jak przyszła o tym informacja agencyjna, jedna z telewizji wysłała na gwałt dziennikarza na ten mecz. Ona go wygrała i zdobyła pierwszego swojego Wielkiego Szlema - wspomina Władysław Radwański.
W maju 2006 roku Agnieszka zadebiutowała w turnieju WTA. Dostała "dziką kartę" do J&S Cup w Warszawie. I zrobiła w nim prawdziwą furorę. - W pierwszej rundzie wyeliminowała Rosjankę Anastazję Myszkinę, triumfatorkę Rolanda Garrosa sprzed dwóch lat. Potem pokonała Czeszkę Klarę Koukalovą Zakopalovą. I zaczął się szum, bo w Warszawie nie wiedzieli, kto to jest ta Radwańska. Dopiero w ćwierćfinale przegrała z inną Rosjanką Jeleną Dementiewą w trzech setach - mówi dziadek Agnieszki i Urszuli.
Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis
Zobacz również
-
Najbardziej wartościowy koszykarz NBA LeBron James (Miami Heat) oraz najskuteczniejszy gracz Kevin Durant (Oklahoma City Thunder) zostali wybrani do pierwszej piątki sezonu zasadniczego -... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Udział Jakuba Wawrzyniaka w Euro 2012 nie jest... więcej
-
Najbardziej wartościowy koszykarz NBA LeBron James... więcej
-
Trener piłkarzy Juventusu Turyn Antonio Conte podpisał... więcej
-
Koszykarze PGE Turowa Zgorzelec pokonali Zastal Zielona... więcej
-
Rozstawiona z numerem drugim Włoszka Francesca Schiavone... więcej
-
Młodzieżowy mistrz Europy Paweł Fajdek (Agros... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Motoryzacja
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (79)
Dodaj komentarz~tolek -
Zgłoś do usunięcia Link
..... Ojciec zawodniczek nie chciał, "by mu córki germanizowano", więc postanowił z sześcioletnią Agnieszką i młodszą Ulą wrócić do Polski bardzo interesujące zdanie . daje dużo do myślenie...
~Sopocianin -
Zgłoś do usunięcia Link
To się nazywa wiara w dzieci (wnuki ). Brawo p. Władysławie , brawo cała Rodzina Radwańskich .Daliście przykład jak należy "stawiać " na dzieci . Życzę dalszych sukcesów
~młody profesor antyfeminazista -
Zgłoś do usunięcia Link
wredne egiistki szkalujące Ojca,ktoremu wszystko zawdzięczają!
~Dhr.Polen -
Zgłoś do usunięcia Link
Jaką ja miałem zabawę ze służbami poza granicami Polski w ramach mandatu policjant dostał dwie pary Bielizny nie jako Łapówka tylko żeby sobie zarobił lub dla siebie zatrzymał dla swojej żony to był kraj południa .
~Dhr.Polen -
Zgłoś do usunięcia Link
Ja też w rodzinę zainwestowałem z Businessu międzynarodowego to było bardziej trafne jak inwestowanie w bank ,Nie dlatego że ktoś przeżył lub zrobił interes z tego względu żę ja straciłem inwestując Nie wina moja tylko Bankowców .
~AnnA -
Zgłoś do usunięcia Link
W rodzinie siła - szczęściarz, kto na rodzinę liczyć może ! Radwańscy powinni być wzorem dla wszystkich !
~SKS -
Zgłoś do usunięcia Link
Ładne są te siostry Radwańskie ...
~abrakadabra -
Zgłoś do usunięcia Link
Była cisza medialna, to trzeba zrobić coś na zamówienie ... nie jest trudno napisać coś gdy ktoś mówi co ma być napisane i ... płaci za to ... totalna żenada
~jarek -
Zgłoś do usunięcia Link
Wpluciu na odległość...
~marek -
Zgłoś do usunięcia Link
ŚWIĘTA PRAWDA !!! GDYBYM MIAŁ KASĘ BYŁBYM JEDNYM Z NAJLEPSZYCH NA ŚWIECIE !!!