Organizatorzy wielkoszlemowego turnieju Australian Open, który w dniach 17-30 stycznia zostanie rozegrany na twardych kortach w Melbourne Park, postanowili rozdać trzy "dzikie karty" młodym i perspektywicznym tenisistom australijskim: Carstenowi Ballowi, Bernardowi Tomicowi i Jasonowi Kublerowi.

Cała trójka wystąpi w turnieju głównym, bez konieczności przebijania się przez eliminacje. Ta decyzja ucieszyła przede wszystkim trenera australijskiej federacji (Tennis Australia) i jednego z najlepszych deblistów w historii - Todda Woodbridge'a.

"Carsten w tym roku osiągnął pierwszy finał w cyklu ATP i doskonale spisywał się w Pucharze Davisa, a gdyby nie problemy z plecami, to osiągnąłby o wiele więcej. Bernard Tomic wygrał wielkoszlemowy US Open w kategorii do lat 18, a w poprzednim sezonie był najlepszy także w juniorskim Australian Open. Natomiast 16-letni Jason Kubler poprowadził naszą reprezentację do triumfu w juniorskim Pucharze Davisa i w pełni zasługuje na te szansę" - powiedział Woodbridge.

Dyrektor Australian Open Craig Tiley ogłosił w sumie pięć nazwisk osób obdarowanych "dzikimi kartami", bowiem pewne występu w głównej drabince kobiet mogą być także wracająca na korty po półtorarocznej przerwie Alicia Molik oraz Olivia Rogowska.

Reklama

Pozostałe przepustki do imprezy w Melbourne organizatorzy podzielili według umów z zagranicznymi federacjami, wiec po jednej z nich otrzymają tenisiści z Azji, Stanów Zjednoczonych i Francji. Natomiast "dzikie karty" dla zwycięzców wewnętrznych australijskich eliminacji wywalczyli w grudniu Nick Lindahl i Casey Dellacqua.

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Roland Garros: Janowicz przegrał w eliminacjach

    Jerzy Janowicz przegrał z Holendrem Igorem Sijslingiem 4:6, 6:3, 4:6 w ostatniej, trzeciej rundzie eliminacji wielkoszlemowego turnieju tenisowego na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa w Paryżu... więcej