ATP World Tour Finals: Nieoczekiwana porażka braci Bryanów

Bracia Bob i Mike Bryanowie ponieśli porażkę w pierwszym meczu w grupie B kończącego sezon turnieju ATP World Tour Finals w Londynie. W poniedziałek amerykańscy tenisiści, rozstawieni z numerem drugim, przegrali 4:6, 4:6 z Białorusinem Maksem Mirnyjem i Andym Ramem z Izraela (nr 7.).

"Nie jesteśmy zaskoczeni. Graliśmy już z nimi cztery razy w tym roku i wiemy czego możemy się spodziewać z ich strony. Dzisiaj był dobry dzień dla nas i w pełni zrealizowaliśmy plan ustalony przed meczem. To, co się stało było tylko następstwem naszej dobrej gry" - powiedział Mirnyj.

Reklama

"Walczyliśmy już z nimi nie raz, z różnymi partnerami. Czasem wygrywaliśmy, czasem przegrywaliśmy. Tutaj jesteśmy bardzo skoncentrowani i myślę, że możemy pokonać każdą parę" - dodał Ram.

Bilans meczów Mirnyja i Rama z braćmi Bryanami wynosi teraz 3:2; byli lepsi w marcu w Indian Wells i w sierpniu w Montrealu, a doznali porażki w maju w Rzymie i w sierpniu w Cincinnati.

Porażka faworyzowanych Amerykanów to druga wielka niespodzianka w rywalizacji deblistów, do jakiej doszło w O2 Arena. W niedzielę ósma para w rankingu - Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski wygrała również 6:4, 6:4 z deblem numer jeden na świecie Kanadyjczykiem Danielem Nestorem i Serbem Nenadem Zimonjicem.

"To turniej niespodzianek. Przed startem mówiłem, że każdy może tu wygrać z każdym. Te dwa mecze to potwierdziły. Mirnyj i Ram w tym roku dwa razy z nimi wygrali, dwa razy przegrali, więc wiadomo było, że to nie będzie łatwy mecz dla Bryanów" - powiedział Matkowski, który z Fyrstenbergiem w październiku dwukrotnie pokonał Amerykanów.

"Debliści nie są aż tak zmęczeni, to nie jest tak napięty sezon jak u singlistów. Mecze deblowe się rozkładają trochę inaczej. Dlatego jest tyle niespodzianek, bo poziom jest bardzo wyrównany i każdy może danego dnia wygrać. Pewnie będą jeszcze następne niespodzianki" - dodał Matkowski.

W środę o godzinie 12.30 polski debel rozegra drugi swój mecz w Londynie; po drugiej stronie siatki staną Mahesh Bhupathi z Indii i Mark Knowles z Bahamów, para numer trzy na świecie.

O godzinie 19 w ATP World Tour Finals zadebiutuje Łukasz Kubot, razem z Austriakiem Oliverem Marachem (nr 6.). Ich pierwszymi rywalami w grupie B będą Czech Lukas Dlouhy i Leander Paes z Indii (4.).

Wynik spotkania grupy B deblistów:

Maks Mirnyj, Andy Ram (Białoruś, Izrael, 7) - Bopb Bryan, Mike Bryan (USA, 2) 6:4, 6:4.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: braci | porażka | Bob i Mike Bryanowie | tour | ATP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama