-
-
Czwartek, 8 października 2009 (08:27)
ATP Pekin: Kubot przegrał z Ljubiciciem
Najlepszy obecnie polski tenisista Łukasz Kubot przegrał 6:7 (6-8), 6:4, 4:6 z Chorwatem Ivanem Ljubiciciem w 1/8 finału turnieju ATP Tour na twardych kortach olimpijskiego kompleksu w Pekinie (z pulą nagród 2,1 mln dol.).
Dobrze 27-letni Kubot rozpoczął też tie-break, ale od stanu 4:1 stracił cztery kolejne punkty, zanim wyszedł na 6:5. Nie wykorzystał setbola, a chwilę później popełnił niewymuszony błąd przy piłce setowej rywala i przegrał trwającą 69 minut partię.
W drugim secie polski tenisista przegrał swój serwis na 2:3, ale od stanu 2:4 nie stracił już gema i wyrównał stan meczu po godzinie i 49 minutach, wykorzystując drugiego setbola przy podaniu rywala. Był to trzeci "break" zdobyty przez niego w tym pojedynku.
Decydująca partia była również bardzo wyrównana, a obaj tenisiści konsekwentnie utrzymywali swoje gemy serwisowe do stanu 4:4, przy czym Ljubicić nie wykorzystał dwóch "break pointów".
Udało mu się jednak przełamać serwis Kubota przy trzeciej okazji na 5:4 i chwilę później rozstrzygnął losy zwycięstwa przy własnym podaniu, wykorzystując pierwszego z dwóch meczboli, po dwóch godzinach i 35 minutach.
Ljubicić odnotował 14 asów i dwa podwójne błędy serwisowe, a Polak odpowiednio osiem i cztery, a także miał wysoki procent skuteczności pierwszego podania - na poziomie 83 procent. Obaj trzykrotnie przegrywali swoje gemy.
Do turnieju głównego Kubot przebił się przez eliminacje, a następnie sprawił największą niespodziankę eliminując 6:2, 6:4 byłego lidera rankingu ATP Amerykanina Andy'ego Roddicka, rozstawionego z numerem trzecim.
- To było bardzo ważne zwycięstwo, które przybliża go do jego upragnionego celu, czyli pierwszej setki ATP. Jeszcze wyżej w rankingu byłby, gdyby dziś ograł Ljubicicia, ale nie udało się. Szkoda, choć uważam, że tej formie Łukasz jest w stanie zrealizować swoje marzenie, być może jeszcze w tym roku - powiedział kapitan reprezentacji Polski w Pucharze Davisa Radosław Szymanik, przebywający w Pekinie.
- Pierwsza setka to wciąż dla polskich tenisistów magiczna granica i dobrze byłoby, żeby udało się ją komuś wreszcie przekroczyć, bo wtedy być może inni zawodnicy uwierzyliby, że oni też mogą. Obecność w czołówce światowej daje prawo gry w głównych turniejach w Wielkim Szlemie bez eliminacji, no i furtka do startów w większości imprez ATP Tour bez eliminacji - dodał Szymanik.
Kubot w Pekinie startuje również w deblu, razem z Austriakiem Oliverem Marachem. Po pokonaniu 6:1, 6:1 Francuzów Michaela Llodry i Paula-Henriego Mathieu w pierwszym meczu, w czwartek czeka ich pojedynek o awans do półfinału, w którym zmierzą się z Czechem Lukasem Dlouhym i Niemcem Philippem Kohlschreiberem.
Jeśli wygrają, to w półfinale Polak ponowne będzie miał okazję zmierzyć się z Roddickiem, który osiągnął tę fazę w parze z Markiem Knowlesem z Bahamów.
Wynik spotkania drugiej rundy gry pojedynczej:
Ivan Ljubicić (Chorwacja) - Łukasz Kubot (Polska) 7:6 (8-6), 4:6, 6:4.
Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis
Zobacz również
-
Udział Jakuba Wawrzyniaka w Euro 2012 nie jest zagrożony. Wyniki badań rezonansem magnetycznym mięśnia dwugłowego potwierdziły, że jego włókna nie są naderwane, tylko naciągnięte. więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Udział Jakuba Wawrzyniaka w Euro 2012 nie jest... więcej
-
Najbardziej wartościowy koszykarz NBA LeBron James... więcej
-
Trener piłkarzy Juventusu Turyn Antonio Conte podpisał... więcej
-
Koszykarze PGE Turowa Zgorzelec pokonali Zastal Zielona... więcej
-
Rozstawiona z numerem drugim Włoszka Francesca Schiavone... więcej
-
Młodzieżowy mistrz Europy Paweł Fajdek (Agros... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Nowe technologie
-
Nowe technologie
-
Polska Lokalna
-
Nowe technologie
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Nowe technologie
-
www.rmf24.pl
-
Nowe technologie
-
www.rmf24.pl
-
Rozrywka
-
Teletydzien
-
Rozrywka
-
Rozrywka
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (2)
Dodaj komentarzmarian piłka
~j.w. -
Zgłoś do usunięcia Link
Szanowni Państwo! Jako kibic polskiej piłki nożnej zarówno reprezentacyjnej jak i klubowej wyrażam głębokie zdumienie faktem, że Państwa firma psuje swój wizerunek dalszym sponsoringiem i reklamowaniem się na stadionach a także wspieraniem finansowym PZPN. Polska piłka nożna zarządzana jest nieprofesjonalnie, przepełniona jest korupcją na każdym szczeblu rozgrywek. Tak zwani działacze i tak zwany Polski Związek Piłki Nożnej, zamiast działać dla uzdrowienia sytuacji ewidentnie starają się od lat tuszować i osłaniać patologie w polskim sporcie. Zamiast działać intensywnie w kierunku poważnych zmian struktury i modelu kształcenia, od lat symulują jedynie realne działania w tym kierunku. Po kolejnych przegranych w żenującym stylu eliminacjach rozpoczyna się tak zwana "dyskusja". Owa dyskusja od lat sprowadza się do wymiany selekcjonera, serii gorzkich w wymowie artykułów w prasie i na tym się kończy. Jako kibic polskiej piłki od lat stwierdzam, że owe pozorowane dyskusje i debaty nie doprowadziły do ŻADNYCH realnych i poważnych zmian zarówno w poziomie gry reprezentacji jak i piłki klubowej. Wręcz przeciwnie - z roku na rok, jest tylko gorzej. Wygrane pojedyncze mecze z rywalami średniej lub wyższej klasy jedynie zaciemniają obraz całości i służą PZPN jako listek figowy. Polscy kibice masowo podejmują w tej chwili decyzje o bojkocie imprez piłkarskich w Polsce. Podejmują tą decyzję z przekonaniem, że jest to najlepsze co mogą w długoterminowej perspektywie zrobić dla dobra reprezentacji i całej polskiej piłki. Polscy kibice nie chcą i nie będą stanowić więcej listka figowego dla instytucji, która w ich głębokim przekonaniu nie działa dla dobra polskiego sportu. Polscy kibice nie chcą i nie będą więcej wspierać tych patologii w żaden sposób. Wycofanie się Państwa firmy z finansowego wspierania piłki stworzyłoby szansę w krótkim czasie na podjęcie realnych a nie symulowanych działań uzdrawiających sytuację. Dalsze wspieranie piłki nożnej w dotychczasowym kształcie oznaczać może tylko wspieranie bylejakości, krętactwa, pijaństwa i unikania zmian za wszelką cenę. Jako poważnej organizacji biznesowej nie podejrzewam Państwa o takie podejście do sprawy ani o chęć kreowania własnego wizerunku w oparciu o takie anty-wartości, od dawna nie mające ze sportem nic wspólnego. Informuję jednocześnie, że do czasu zakończenia przez Państwa działań zmierzających do rozwiązania umowy sponsorskiej z PZPN i ogłoszenia takiej decyzji w mediach, zaprzestaję zakupu produktów opatrzonych logo Państwa firmy, jak również będę informował i prosił o takie samo działanie wszystkich znajomych, rodzinę a także przekazywał informację o mojej decyzji na wszystkich dostępnych forach internetowych. Z poważaniem, ...
Szkoda !
~tobuk -
Zgłoś do usunięcia Link
Że się nie udało.