Burze, błyskawice i ulewne opady deszczu sparaliżowały plan gier pierwszego dnia turnieju ATP World Tour, który w poniedziałek rozpoczął się na twardych kortach w Johannesburgu (z pulą nagród 442,5 tys. dol.).

Startuje w nim dwójka polskich tenisistów - Tomasz Bednarek i Mateusz Kowalczyk.

Wskutek niekorzystnych warunków atmosferycznych udało się rozegrać tylko jeden z czterech meczów ostatniej rundy kwalifikacji singla.

Bednarek i Kowalczyk zagrają w Johannesburgu w deblu, a w pierwszej rundzie ich rywalami będą Słowak Karol Beck i Harel Levy z Izraela. W przypadku zwycięstwa, w ćwierćfinale Polacy mogą trafić na debel rozstawiony z numerem czwartym - Jeffa Coetzee'a z RPA i Holendra Rogiera Wassena, jeśli ci wcześniej uporają się z tenisistami gospodarzy Ravenem Klaasenem i Izakiem van Derem, startującymi z "dziką kartą".

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Kinga Baranowska zdobyła Lhotse

    Kinga Baranowska weszła w piątek czwarty szczyt świata - Lhotse (8516 m) w Himalajach. To ósmy ośmiotysięcznik zdobyty przez 26-letnią Polkę. Teraz czeką ją trudne zejście do bazy. więcej