-
-
Środa, 13 października 2010 (07:02)
Agnieszka Radwańska: Czy zatrudnię trenera? Mam go od dawna!
- Mój tata nie jest tylko tatą, ale też trenerem, który kiedyś profesjonalnie grał w tenisa, a Federer nigdy nie miał trenera, tylko samych sparingpartnerów. Teraz zatrudnił szkoleniowca, a ja mam takiego od początku kariery! - mówi INTERIA.PL najlepsza polska tenisistka Agnieszka Radwańska w rozmowie podsumowującej sezon 2010.
- Wiedziałam, że nie zakończę sezonu w "10" rankingu WTA, bo nie było takiej opcji - wyznaje Agnieszka. Najlepsza polska tenisistka w tym roku już nie zagra z powodu przeciążeniowego złamania kości lewej stopy.
Urazu nabawiła się w czasie sierpniowego turnieju w San Diego, gdzie dopiero w decydującym o wygraniu całego turnieju meczu nie sprostała Rosjance Swietłanie Kuzniecowej. W październiku, podczas pojedynku z Karoliną Woźniacką, zeszła z kortu.
- Problem ze stopą zaczął się na początku imprezy w San Diego. Złamałam tę kość, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Z meczu na mecz było coraz gorzej, ale myślałam, że zaraz mi przejdzie, że boli mnie, bo dużo gram. W półfinale ból był mocny, a w finale nie wiedziałam, co zrobić, aby go wytrzymać - mówi o swoim najlepszym występie w sezonie.
INTERIA.PL: W tamtym roku kontuzja ręki, teraz nogi. Masz pecha w ostatnich miesiącach sezonu.
Agnieszka Radwańska: - Trochę tak, chociaż obecna kontuzja jest bardziej poważna niż zeszłoroczna. Tamta też nie była lekka, bo miałam operację, ale wszystko się dobrze skończyło. Byłam w stanie grać od początku sezonu, czyli nic nie straciłam. Może nie byłam tak dobrze przygotowana do niego, jakbym chciała - wiadomo, miałam kilka tygodni przerwy - jednak udało się szybko wrócić na kort. Tym razem myślę, że będzie gorzej. Złamałam przecież kość i przerwa będzie dłuższa. Teraz czekam na operację.
Zaraz po zakończeniu występu w Pekinie mówiłaś, że możesz nawet nie wystartować w styczniowym Australian Open.
- Niestety, istnieje takie ryzyko, że nie wykuruję się do tego czasu. Wiele zależy od organizmu i od tego, jak się będzie goiła rana po operacji. Raz dzieje się to szybciej, raz wolniej... Nie mam na to aż tak dużego wpływu. Oczywiście, będę sprawdzać, jak postępuje rehabilitacja, czy mogę wyjść na kort, ale to, czy będę w stanie normalnie trenować albo grać mecz, okaże się w ostatniej chwili.
Zależy ci pewnie nie tylko na samym udziale w styczniowym turnieju, ale przede wszystkim na dobrym występie.
- Tu nawet nie chodzi o ewentualną porażkę w pierwszej rundzie, ale po prostu o zagranie całego meczu bez bólu. I nawet gdybym przegrała z kimś 1:6, 1:6 w pierwszej rundzie, to i tak byłabym zadowolona, jeśliby mnie nic nie bolało i znowu mogłabym grać.
Ten sezon już się dla ciebie skończył. Jak go oceniasz? Po raz pierwszy od trzech lat na koniec roku znajdziesz się poza "10" rankingu WTA.
- Spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Kontuzji nie nabawiłam się wczoraj czy przedwczoraj, ale już w czasie turnieju w San Diego (rozgrywany był w sierpniu - przyp. red.) i okazało się, że to jest coś poważnego. Zdawałam sobie sprawę, że nie jestem w stanie dograć sezonu do końca. Od tego czasu występowałam tylko w tych imprezach, w których musiałam, a resztę odwołałam. Wiedziałam więc, że nie zakończę sezonu w "10", bo nie było takiej opcji. Żeby tak się stało, musiałabym grać do końca i to dobrze.System obowiązujący w rozgrywkach WTA zmusza czołowe tenisistki do startu we wszystkich najważniejszych turniejach. Twój ojciec Robert Radwański mówił nawet, że najlepsze dla zawodniczki jest miejsce 11., bo jest wysokie, ale dalej większy wybór.
- Zawsze są dwie strony medalu, ale faktycznie, będąc na 11. miejscu w rankingu mam prawo grać te turnieje, które chcę, nieważne, czy to są małe, czy duże, i sama wybieram ich liczbę. Natomiast będąc w "10" ma się bonusy za udział w turniejach, ale która strona jest lepsza, zależy od tego, jak ktoś indywidualnie do tego podchodzi.
Podsumowując twój sezon, chciałbym zacytować twojego ojca, który jednocześnie cię trenuje: "Agnieszka w tym roku zaczęła nagle przegrywać wygrane mecze". Jaka jest twoja opinia na ten temat?
- Trochę takich meczów uciekło na kortach ziemnych, czy to Rzymie, czy w Madrycie. I tutaj mogę sobie zarzucić, że prowadziłam w trzecich setach, a schodziłam z kortu pokonana.
W tym roku największy sukces odniosłaś w San Diego, dochodząc tam do finału, gdzie nie sprostałaś Swietłanie Kuzniecowej. Z perspektywy czasu patrząc: mogło tam być zwycięstwo?
- Zawsze po meczu można gdybać, ale to nic nie daje i jest bez sensu, bo na drugi dzień jest kolejny mecz i kolejny turniej. Problem ze stopą zaczął się już na początku imprezy w San Diego. Złamałam tę kość, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Z meczu na mecz było coraz gorzej, ale myślałam, że zaraz mi przejdzie, że boli mnie, bo dużo gram. W półfinale ból był mocny, a w finale nie wiedziałam, co zrobić, aby go wytrzymać. Dograłam mecz do końca, chciałam go wygrać, ale nie dałam rady. Turniej wspominam jako mój najlepszy w tym roku, bo był bardzo mocno obsadzony i zagrałam tam mnóstwo dobrych meczów, ale źle go kojarzę właśnie z powodu nogi.
Czy w przygotowaniach do nowego sezonu rozważasz taką możliwość, żeby w modelu ojciec-córka, który obecnie obowiązuje, pojawił się ktoś jeszcze. Tak jak u Rogera Federera, który teraz współpracuje z Paulem Annacone'em.
- Moim trenerem jest mój tata.
Wiem, ojciec nadal sprawuje pieczę nad tobą, ale czy nie rozważasz zatrudnienia kogoś ze świeżym spojrzeniem na kwestie treningu, kogoś, kto mógłby rozwinąć twoje umiejętności?
- To jest złe porównanie, bo mój tata nie jest tylko tatą, ale też trenerem, który kiedyś profesjonalnie grał w tenisa, a Federer nigdy nie miał trenera, tylko samych sparingpartnerów. Teraz zatrudnił szkoleniowca, a ja mam takiego od początku kariery!
- Owszem, mamy jeszcze specjalistę od przygotowania ogólnego, ale od tenisa jest tata. Do tego dochodzi sytuacja, że jak mnie albo jak teraz Urszuli nie ma, albo któraś z nas jest kontuzjowana, to ćwiczymy ze sparingpartnerami.
Czego ci więc życzyć na zakończenie? Chyba przede wszystkim zdrowia, bo jak ono będzie, to wypracowanie formy będzie zależeć tylko od ciebie?
- Zdrowie jest najważniejsze i człowiek się o tym najlepiej przekonuje, jak doświadczy sytuacji, że stawia ambicję wyżej i bardzo chce, ale nie może, i to jest najgorsze uczucie dla sportowca.- Mam nadzieję, że przerwa związana z kontuzjowaną nogą potrwa krócej niż dłużej. Ja zrobię wszystko, abym była jak najwcześniej gotowa do gry, ale nie wszystko jest w moich rękach.
Rok 2010 w wykonaniu Agnieszki Radwańskiej:
styczeń
Sydney - II runda, Dinara Safina (Rosja) 5:7, 4:6
Australian Open, Melbourne - III runda, Francesca Schiavone (Włochy) 2:6, 2:6
luty
Dubaj - półfinał, Wiktoria Azarenka (Białoruś) 3:6, 4:6
marzec
Indian Wells - półfinał, Caroline Wozniacki (Dania) 2:6, 3:6
Miami - ćwierćfinał, Venus Williams (USA) 3:6, 1:6
kwiecień
Stuttgart - II runda, Szachar Peer (Izrael) 3:6, 7:6, 2:6
maj
Rzym - III runda, Lucie Safarova (Czechy) 6:1, 3:6, 6:7
Madryt - II runda, Patty Schnyder (Szwajcaria) 6:3, 4:6, 4:6
Roland Garros, Paryż - II runda, Jarosława Szwedowa (Kazachstan) 5:7, 3:6
czerwiec
Eastbourne - I runda, Azarenka 6:7, 1:6
Wimbledon, Londyn - IV runda, Na Li (Chiny) 3:6, 2:6
lipiec
Stanford - półfinał, Maria Szarapowa (Rosja) 6:1, 2:6, 2:6
sierpień
San Diego - finał, Swietłana Kuzniecowa (Rosja) 4:6, 7:6 (9-7), 3:6
Cincinnati - III runda, Szarapowa, 2:6, 3:6
Montreal - III runda, Kuzniecowa 4:6, 6:1, 3:6
US Open, Nowy Jork - II runda, Peng Shuai (Chiny) 6:2, 1:6, 4:6
wrzesień
Tokio - ćwierćfinał, Wozniacki 0:5, krecz Radwańskiej
październik
Pekin - I runda, Angelique Kerber (Niemcy) 7:5, 6:7 (3-7), 5:7
Zobacz także:
Radwańska poza "10", może to i dobrze?
Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis
Zobacz również
-
Młodzieżowy mistrz Europy Paweł Fajdek (Agros Zamość) w mityngu "Złote Kolce" w Ostrawie rzucił młotem 80,36 m i zajął drugie miejsce. To jego rekord życiowy i drugi wynik na... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Udział Jakuba Wawrzyniaka w Euro 2012 nie jest... więcej
-
Najbardziej wartościowy koszykarz NBA LeBron James... więcej
-
Trener piłkarzy Juventusu Turyn Antonio Conte podpisał... więcej
-
Koszykarze PGE Turowa Zgorzelec pokonali Zastal Zielona... więcej
-
Rozstawiona z numerem drugim Włoszka Francesca Schiavone... więcej
-
Młodzieżowy mistrz Europy Paweł Fajdek (Agros... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Motoryzacja
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (61)
Dodaj komentarzCarolina Wozniacki..
~sfan -
Zgłoś do usunięcia Link
też trenowała na początku z ojcem , ale chciała osiągnąć coś więcej niż tylko pierwsza 10. Zatrudniła profesjonalnego trenera i postępy widać z roku na rok. Nie wiem czy to jest delikatnie mówiąc skąpstwo ze strony Radwańskich , czy obawa przed nowym wyzwaniem , czy tez coś innego. Osobiście życzę pannie Agnieszce wszystkiego najlepszego, ale jak na razie nie widać długofalowego postępu.
Miasto za mało
~tenisista amator -
Zgłoś do usunięcia Link
wykorzestuje to że mamy dobrą tenisistkę więcej promocji tenisa z jej udziałem i wreszcie należy wybudować kompleks tenisowy cobyśmy nie grali pod balonami w Krakowie oj wstyd panie prezydencie Krakowa oj wstyd okrutny kiedy będzie osławiona Arena....
ale miejsce
~olo -
Zgłoś do usunięcia Link
a co nie ma gdzie mieszkac ,ze w aucie jej zrobili zdjecia,a tu zima
~18manix -
Zgłoś do usunięcia Link
wychowałem się w tym miescie mam charakter czy Radwańska czy Kubica znaczą coś coś dla nas a ojcowie wiedzą co robią
AGA daj pojezdzic tym MEROLEM!
~driver~usa -
Zgłoś do usunięcia Link
AUTOMAT,SKORA TO JA ROZUMIEM ! ale ale gdzie ty w PL bedziesz jezdzic tym autem? jak u nas nie na drog!!! sorry! w usa jezdzilem lexusem po 16 pasmowej drodze mowie wam dzieciaki SZOK! I MILON SZOKOW!
BRAWO AGNIESZKA!
~Polak mały -
Zgłoś do usunięcia Link
kość złamana i zrośnięta jest dużo bardziej wytrzymała..:) life goes on:D nr1AutralianOpen, USOpen etc:)
czas przybrać na wadze
~gracz z tej samej półki -
Zgłoś do usunięcia Link
bo jak oglądam isię to widać jak na talerzu że brakuje jej sił-czas pora te chudzienkie rączunie poważnie wzmocnić, techniki troszeczkę ma ale to za mało i gwiazdeczko mniej lansu w wypasionej furze po Krakowie a do pracy no i jeszcze jedno nie kłóć się z ojcem jak ci coś nie idzie tam gdzie twój mecz jest w telewizji np.eurosport straszna żenada-musisz być silna babka-tego ci życzę
wjelka sportowca!
~kinol -
Zgłoś do usunięcia Link
każda inna osoba z takim zapleczem miała by lepsze wyniki.ale kasa rządzi!
Ale
~Filip -
Zgłoś do usunięcia Link
w beznadziejnym samochodzie panienka siedzi. Wstyd. A przy okazji pozdrawiam Pania Agnieszke i życzę powowdzenia w dalszej karierze sportowej.
DO wszystkich KRYTYKÓW
~asdfg -
Zgłoś do usunięcia Link
DO wszystkich KRYTYKÓW : Osiągnijcie chociaż tyle ile ona na arenie międzynarodowej to możecie zacząć ją krytykować, a jeśli nie osiągnęliście , i nie dacie rady to milczcie , bo jest mi was żal ;)