-
-
Piątek, 25 grudnia 2009 (10:18)
Aga Radwańska lubi komedie i horrory
- Pierwszy dzień wakacji i miał być spokój, a tu taka sytuacja. Nie mam jednak na to wpływu. To byli miejscowi, którzy potem sprzedali zdjęcia do różnych gazet. Teraz trzeba cały czas uważać. Nieważne, gdzie się jest, o której i z kim - mówi Agnieszka Radwańska po tym, jak ostatnio na Mauritiusie namierzyli ją paparazzi.
INTERIA.PL: Grudzień to Twój ulubiony miesiąc w roku?
- Chyba tak (śmiech).
Pytam się o to, bo to jedyny miesiąc, w którym masz przerwę od tenisa, tzn. nie występujesz w turniejach.
- Szczerze mówiąc przerwa trwa góra dwa tygodnie w całym roku. Bycie w Polsce nie oznacza, że się obijamy i leniuchujemy. Przecież cały czas trenujemy, bo bez tego się nie da.
Ale nie musisz w tym czasie męczyć się w podróżach pomiędzy turniejami.
- Oczywiście, mimo codziennego treningu, jest to duży odpoczynek i bardziej chodzi tutaj o sferę mentalną niż fizyczną. Nie ma tego stresu związanego z meczami, tej otoczki związanej z turniejem.
Co robisz w krótkich chwilach wolnego czasu, oprócz zakupów?
- Trenujemy z siostrą trzy razy dziennie, mam rehabilitację ręki, zaczęłam studia, więc czasu jest bardzo, bardzo mało. Dopiero wieczorami jest chwila, by spotkać się z przyjaciółmi, gdzieś wyjść - na kolację czy do kina.
Jakie filmy najbardziej lubisz?
- Bardzo lubię horrory i komedie, nie przepadam natomiast za science-fiction i na podstawie gier komputerowych.
A co ostatnio widziałaś i mogłabyś polecić?
- "Narzeczony mimo woli", komedia z Sandrą Bullock, według mnie genialna. A z filmów trzymających w napięciu to byłam na "Pile VI". Jeżeli ktoś jest w stanie wytrzymać na takim kinie, bo niektórzy wychodzili z sali. To jest klasyka horroru i chyba najlepszy horror jaki powstał. Bo to nie jest typowa papka, że potwory jedzą ludzi, tylko fajne kino.
W filmiku, który nakręciliśmy przed rokiem z Tobą w roli głównej, jest taka scenka, w której siedząc za kółkiem sobie podśpiewujesz. Czy lubisz śpiewać na co dzień, a jeśli tak, to w jakim gatunku gustujesz?
- Ja słucham bardzo dużo muzyki ze względu na częste podróże, tak więc znam wszystkie piosenki, jakie lecą w radiu. A jeśli chodzi o ulubione gatunki to r'n'b czy rap, ale słucham wszystkiego, co jest na topie. I faktycznie jeśli jedziemy autem, to lubimy sobie pośpiewać, ale nasze zdolności wokalne wolimy pozostawić z siostrą tylko dla siebie (śmiech).
Mówiłaś, że masz niewiele wolnego czasu, a teraz dołożyłaś sobie jeszcze studia na AWF-ie.
- Dopiero je zaczęłam, na razie miałam tylko kilka zajęć. Na uczelni starają się nam pomóc (Agnieszka studiuje razem z Urszulą), iść na rękę z zaliczeniem czegoś, ale tak naprawdę po pół roku się okaże jak nam wychodzi studiowanie i czy jesteśmy w stanie temu sprostać.
Jaki system zajęć obrałyście?
- Jesteśmy na turystyce i rekreacji, na studiach zaocznych, dodatkowo będziemy mieć indywidualny tok nauczania.
Chciałem Cię zapytać o popularność. Zastanawia mnie pewna rzecz, jak kilka razy oglądałem twoje treningi, to odbywały się one w spokojnej atmosferze, bez przyglądających się kibiców, a spodziewałem się, że czołowa zawodniczka w rankingu WTA, może mieć z tym problem.
- Trening to jest trening, nie ma w nim tak naprawdę nic ciekawego. To jest powtarzanie miliona tych samych uderzeń. Poza tym nikt nie wie, gdzie ja trenuję, bo ja tego nie rozpowiadam i nie będę, bo chcę mieć wtedy spokój, a szczególnie tutaj, w Krakowie. Tak samo z pewnością jest z innymi zawodniczkami. Nie sądzę by był szum medialny na temat treningu jakieś czołowej tenisistki.
A jak z popularnością poza kortem?
- Jestem rozpoznawalna, z sezonu na sezon coraz bardziej. Nawet zupełnie inaczej ubrana, uczesana czy umalowana wieczorami, a ludzie i tak mnie poznają. Zawsze są dwie strony medalu, czasami popularność pomaga, czasami przeszkadza. Reakcje są różne, ale raczej nie spotkałam się z negatywnymi. Ludzie np. wpatrują się we mnie dopóki nie zniknę za zakrętem, inni proszą o autograf, zdjęcie, są też głupie komentarze, ale ja staram się wtapiać w tłum.
Wspomniałaś o dwóch stronach medalu. I podczas wakacji na Mauritiusie doświadczyłaś tej gorszej, czyli namierzyli Cię paparazzi.
- To był prawie koniec świata. Pierwszy dzień wakacji i miał być spokój, a tu taka sytuacja. Nie mam jednak na to wpływu. To byli miejscowi, którzy potem sprzedali zdjęcia do różnych gazet. Teraz trzeba cały czas uważać. Nieważne, gdzie się jest, o której i z kim.
Czytaj także:
Artykuł pochodzi z kategorii: Tenis
Zobacz również
-
Wisła Kraków zaczyna się wzmacniać przed nowym sezonem. Pierwszem zawodnikiem, którego pozyskała Biała Gwiazda, jest doskonale znany pod Wawelem Arkadiusz Głowacki. Obrońca związał się... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Udział Jakuba Wawrzyniaka w Euro 2012 nie jest... więcej
-
Najbardziej wartościowy koszykarz NBA LeBron James... więcej
-
Trener piłkarzy Juventusu Turyn Antonio Conte podpisał... więcej
-
Koszykarze PGE Turowa Zgorzelec pokonali Zastal Zielona... więcej
-
Rozstawiona z numerem drugim Włoszka Francesca Schiavone... więcej
-
Młodzieżowy mistrz Europy Paweł Fajdek (Agros... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Motoryzacja
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (91)
Dodaj komentarzCO MA DO TEGO WYGLAD?
~madzialla -
Zgłoś do usunięcia Link
Wyglada jak wyglada. podkreslam ze nie ma kobiet brzydkich bo kazda moze sie komus podobac lub nie ALE co to ma wspolnego ze sportem. W sporcie liczy sie charakter gry i ona jest w tym dobra to na bazie sportu robi kariere a nie jako modelka.
A gdzie ona gra? w Benrath (Düsseldorf)
~Radwanska -
Zgłoś do usunięcia Link
...
też fotografuję
~123 -
Zgłoś do usunięcia Link
myślę,że Radwańska chce się dowartosciować...w nieznanych lokalnych pismach.Z kim ona tam była,ja bym jej nie zauwazył chociaż wiem kim jest.
paparazzi to idioci.
~>>jerzol<< -
Zgłoś do usunięcia Link
zdjecia chcieli by robic z metra sa nachalni do przesady.teleobiektywem o ogniskowej 1000mm o zblizeniu 20x mozna spokojnie wykonywac zdjecia z odleglosci 100 m lub 50m i maja super zdjecia. ze 100 metrow zdjecie wychodzi tak jak by je wykonywal z odleglosci 5 metrow, a z takiej odleglosci to nawet osoba, ktorej sie robi zdjecie nawet o tym nie wie.
hehe
~TURBODYMOMEN -
Zgłoś do usunięcia Link
to ornitolodzy byli chyba o nie paparazzi
Marzenia ściętej głowy
~krzych -
Zgłoś do usunięcia Link
Dziewczynie do końca pomieszało się już w głowie.A kto tam chciałby uganiać się za taka paskudą.Ale pomarzyć zawsze wolno.
hihi
~TURBODYMOMEN -
Zgłoś do usunięcia Link
to chyba ornitolodzy byli a nie ,,paparazzi"
SZKARADA
~TURBODYMOMEN -
Zgłoś do usunięcia Link
jesteś głupia, powierzchowna i równie brzydka na zewnątrz jak i w środku
nie uroda czyni człowieka dobrym lecz charakter i
~olgierd -
Zgłoś do usunięcia Link
dusza.Jestem dumny że nasza rodaczka godnie reprezentuje Polskę na kortach świata i ma talent.Ci co piszecie na temat urody Agnieszki wstawcie swoje foty a zobaczymy jacy jesteście piękni
Brzyyydal
~a -
Zgłoś do usunięcia Link
j.w.