Jon Jones wpadł na dopingu. To może zakończyć jego karierę

Gwiazdor MMA - Jon Jones został przyłapany na stosowaniu niedozwolonych środków. To druga jego wpadka dopingowa, dlatego grozi mu czteroletnia dyskwalifikacja, co w praktyce może oznaczać koniec kariery.

Jones jest jednym z najlepszych zawodników w historii MMA. Z 24 pojedynków przegrał tylko jeden.

Reklama

Badanie przeprowadzono 28 lipca, czyli dzień przed galą UFC 214, na której wygrał z Danielem Cormierem przez TKO i odzyskał pas kategorii półciężkiej.

W organizmie zawodnika wykryto steryd turinabol, który poprawia masę kostno-mięśniową. Środek ten był stosowany przez sportowców z NRD, ZSRR czy Bułgarii już w latach 60. XX wieku. Brała go także m.in. Tatiana Łysenko i z tego powodu straciła mistrzostwo olimpijskie zdobyte w Londynie na rzecz Anity Włodarczyk.

To druga wpadka Jonesa. Po raz pierwszy wpadł w listopadzie ubiegłego roku, przez co stracił tymczasowy pas wagi półciężkiej. Udowodnił wtedy, że zabronione środki były częścią suplementów, które stosował. Wrócił przed miesiącem i znokautował obrońcę tytułu - Cormiera w trzeciej rundzie.

"Trudno nie czuć się w tym momencie oszukanym. Znowu" - skomentował przedstawiciel Cormiera.

"Wszystkim nam brakuje w tym momencie słów. Jon, jego trener, dietetycy i cały zespół ciężko pracowali w ciągu ostatnich 12 miesięcy, żeby uniknąć takiej sytuacji. Sprawdzimy inne próbki. Jon jest zdruzgotany i zrobimy wszystko, żeby go wspierać" - tak brzmi oświadczenie reprezentantów Jonesa.

MZ

Dowiedz się więcej na temat: MALKOWSKI | doping w sporcie | Jon Jones

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje