Piotr Żyła: Mogłem dolecieć dalej, ale zafalowały mi narty

- Pierwszy skok nie był do końca fajny na progu. Drugi - na początku rewelacyjny, ale za to zepsułem końcówkę - powiedział Piotr Żyła po konkursie Pucharu Świata w Zakopanem. Polski skoczek zajął 18. miejsce.

"Mogłem jeszcze dolecieć dalej, ale zafalowały mi narty. Ogólnie jestem jednak zadowolony. To były dobre dwa dni" - dodał Żyła.

Maciej Kot: Dwa niezłe skoki, chociaż jeszcze im brakuje do perfekcji. Pierwszy może trochę spóźniony, ale drugi bardziej udany, chociaż w gorszych warunkach. Cieszę się, bo udało mi się zachować zimną krew i polecieć dość daleko. Zawsze też pomagają mi kibice i świadomość tego, że na dole czeka na mnie tata. Czasem trochę przesadza, ale ojcowie chyba tak już mają.

Jan Ziobro: To moje pierwsze punkty w PŚ w tym sezonie, więc jestem zadowolony. Pierwszy skok świetny, drugi też niezły, więc czego więcej jeszcze chcieć. Dzięki tym konkursom uważam, że jeszcze pokażę na co mnie stać.

Reklama

Krzysztof Miętus: Miałem udany tylko pierwszy skok. W drugim mocno spóźniłem i było pozamiatane. Zdecydowanie przejechałem odbicie.

Stefan Hula: Jestem zadowolony. Przez chwilę postałem na miejscu zwycięzcy i to było bardzo miłe. Chciałbym to częściej powtarzać. Dziś cieszę się z dwóch równych skoków i to przy wietrze w plecy.

Aleksander Zniszczoł: Moje skoki były dość dobre. Pierwszy był ciut lepszy. W drugim pociągnąłem za bardzo klatką i straciłem troszkę prędkości na buli. Wysokość była dobra, ale nie dało to odległości.


Dowiedz się więcej na temat: Piotr Żyła | maciej kot | Puchar Świata w Zakopanem

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje