PZPS ogłosi nazwisko nowego selekcjonera. Ferdinando De Giorgi faworytem

We wtorek poznamy nazwisko nowego selekcjonera reprezentacji Polski siatkarzy. Decyzję w tej sprawie ma podjąć zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej i ogłosić ją w specjalnym komunikacie. Według nieoficjalnych informacji, "Biało-czerwonych" poprowadzi Włoch Ferdinando De Giorgi.

Na początku października PZPS nie przedłużył umowy ze Stephanem Antigą. Francuz, z którym Polacy dwa lata temu zdobyli mistrzostwo świata, stracił stanowisko po nieudanych igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro, gdzie "Biało-czerwoni" odpadli w ćwierćfinale.

Ponad dwa miesiące czekamy na nazwisko następcy Antigi. Do siatkarskiej centrali ofertę złożyło 16 trenerów. Niestety, w tym gronie nie było żadnego Polaka. Po analizie propozycji, PZPS zakwalifikował trzech szkoleniowców do finałowego etapu: Ferdinando De Giorgiego, Radostina Stojczewa i Mauro Berruto. Z każdym z kandydatów działacze przeprowadzili bezpośrednie rozmowy w trakcie których trenerzy przedstawiali swoją wizję i plan pracy z reprezentacją Polski na najbliższe cztery lata, bo kontrakt nowego selekcjonera ma obowiązywać do igrzysk olimpijskich w Tokio.

W oczekiwaniu na decyzję PZPS-u nie brakowało medialnych spekulacji. Według jednych, stery polskiej kadry miałby objąć Stojczew. Ostatnio pojawiła się jednak nieoficjalna informacja, że PZPS powierzy reprezentację De Giorgiemu. 55-letni od ponad roku jest trenerem ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle, którą doprowadził do tytułu mistrza Polski. To że pracuje w polskiej lidze, ma pełny przegląd potencjalnych kadrowiczów, znajomość siatkarskiego środowiska w naszym kraju, to wszystko jest jego wielkim atutem. De Giorgi ma na koncie wiele sukcesów zarówno jako trener, jak i zawodnik, ale w swojej karierze szkoleniowej nie prowadził jeszcze drużyny narodowej. - Znam go od dłuższego czasu. Znam jego warsztat, podejście do zawodników, charyzmę, umiejętności i wiem czego wymaga - mówił w rozmowie z Interią prezes ZAKS-y Sebastian Świderski, dla którego Włoch był od początku faworytem. Świderski zaznaczył jednak, że nie widzi możliwości, żeby puścić De Giorgiego w trakcie ligowego sezonu. PZPS-owi jest to chyba również na rękę, bo selekcjoner praktycznie rozpocznie pracę z kadrą dopiero w maju.

Pozostali kandydaci również mają bogate trenerskie CV. Radostin Stojczew, podobnie jak Di Giorgi, to były siatkarz, a obecnie znany trener. Bułgar największe sukcesy w karierze szkoleniowej odniósł z klubem Itas Diatec Trentino. Cztery raz doprowadził ten zespół do mistrzostwa Włoch. Tyle samo razy zdobywał klubowe mistrzostwo świata. Trzy razy z rzędu (2009, 2010, 2011) wygrał Ligę Mistrzów. W latach 2010 - 2012 był selekcjonerem reprezentacji Bułgarii i mimo awansu na igrzyska olimpijskie w Londynie zrezygnował z pracy. Powodem był konflikt z Bułgarskim Związkiem Piłki Siatkowej.

Mauro Berruto natomiast to były selekcjoner reprezentacji Włoch i Finlandii. Prowadził też kilka włoskich klubów. Cztery lata temu zdobył z Italią brązowy medal igrzysk olimpijskich w Londynie. Dwukrotnie poprowadził Włochów do wicemistrzostwa Europy (2011 i 2013). Ma też na koncie brąz Ligi Światowej. W 2015 roku zrezygnował z pracy z reprezentacją Włoch.

Oficjalna prezentacja nowego selekcjonera odbędzie się w czwartek 22 grudnia o godz. 14.00 na specjalnej konferencji prasowej. Wtedy też PZPS poinformuje również o ceremonii i meczu otwarcia mistrzostw Europy siatkarzy, które w przyszłym roku odbędą się w Polsce. Będzie to bardzo ważna impreza nowego trenera "Biało-czerwonych", bo wszyscy liczą na sukces Orłów.

Autor: Robert Kopeć

Reklama


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje