Przedpełski: Zadecydowała dobra koncepcja

Dużo lepsza prezentacja i koncepcja promocji przekonały Europejską Konfederację Piłki Siatkowej (CEV), by przyznać Polsce i Danii organizację mistrzostw Europy mężczyzn w 2013 roku - uważa prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski.

- Do Lublany jechałem z silnym przekonaniem, że uda się wywalczyć dla nas kolejną imprezę. W głosowaniu wygraliśmy dosyć zdecydowanie. Myślę, że członków CEV przekonał nasz pomysł i koncepcja promocji - powiedział Przedpełski.

Reklama

Turniej odbędzie się w Gdyni i Gdańsku (hala położona na granicy z Sopotem) oraz w Herning, Aarhus, Odense i Kopenhadze. W grę wchodzi również kandydatura Szczecina, ale pod warunkiem, że powstanie tam hala. Decydujące mecze o medale rozegrane zostaną w Danii.

- Takie było założenie od początku, że najważniejsze spotkania odbędą się poza Polską. To Duńczycy wyszli bowiem z koncepcją wspólnej kandydatury. Poza tym to kraj, w którym siatkówka nie jest jeszcze tak popularna i chcielibyśmy, by Skandynawowie także połknęli tego bakcyla. To państwo, w którym sporty drużynowe cieszą się dużym zainteresowaniem, wystarczy wymienić chociażby piłkę ręczną, więc teraz nasze zadanie, by zachęcić ich także do siatkówki - dodał prezes PZPS.

Przedpełski ma nadzieję, że Polacy także z tej imprezy wyniosą dla siebie korzyści. - Nasi partnerzy słyną ze znakomitej organizacji. Warto ich poobserwować. Zwłaszcza w perspektywie mistrzostw świata, które przeprowadzimy w Polsce rok później. Czempionat Starego Kontynentu będzie także dobrym polem na promocję mundialu oraz ostatnim sprawdzianem - zaznaczył.

Polska i Dania pokonała wspólną kandydaturę Finlandii i Estonii.

Gospodarzami najbliższych mistrzostw Europy seniorów, w 2011 roku, będą Austria i Czechy. Tytułu bronić będą biało-czerwoni.

W sobotę CEV postanowiła również, że ME kobiet w 2013 r. odbędą się w Niemczech i Szwajcarii, z finałem w Berlinie.

W poniedziałek Przedpełski stoczy w Lozannie walkę o organizację finałowego turnieju Ligi Światowej.

- To znacznie trudniejsze zadanie. Może być z tym problem, bo wiązałoby się to z przesunięciem całych rozgrywek. Zawodnicy mieliby niewiele czasu na odpoczynek i przygotowania po sezonie ligowym. Chcielibyśmy bowiem, by finał odbył się w nowej Ergo Arenie na granicy Gdańska i Sopotu, ale w tym czasie odbywają się tam inne imprezy i nie mielibyśmy m.in. odpowiedniej bazy hotelowej. Mam mimo wszystko nadzieję, że się uda - powiedział prezes PZPS.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: 2013

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje