Kadziewicz: Wrócić do kraju z podniesionym czołem

W piątek polscy siatkarze rozegrają swój pierwszy mecz w mistrzostwach świata. Rywalem biało-czerwonych będzie reprezentacja Chin.

Na co stać podopiecznych Raula Lozano podczas japońskiego czempionatu? O szansach biało-czerwonych mówił Łukasz Kadziewicz w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".

Reklama

- Gdy zdobędziemy mistrzostwo świata, będę mógł w wywiadach opowiadać Bóg wie jakie historie o tym, jacy jesteśmy świetni i jak ciężko trenowaliśmy. Ale to jest sport. Jeśli trzech, czterech zawodników w jednym momencie będzie miało dzień konia, to można ograć każdego na świecie. I następnego ranka człowiek się obudzi i nie uwierzy, że osiągnął taki sukces - stwierdził środkowy reprezentacji Polski.

- Przez 32 lata nie było Polski na podium mistrzostw świata, teraz nadzieja odżyła w nas. Ale co z tego wyjdzie, pokaże czas. Nie chcę mówić, że na pewno będziemy grali w półfinale, bo jutro w różnych tabloidach i innych śmiesznych pisemkach wszyscy przeczytają, że Kadziewicz obiecuje medal. Chcę wrócić do kraju z podniesionym czołem i coś osiągnąć. Bycie piątym, to jest tylko bycie piątym. Wprawdzie nigdy nie byłem tak wysoko, ale o piątym zespole nikt nie pamięta - dodał Kadziewicz.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: biało | polscy siatkarze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje