Eurovolley 2017. Prezes Jacek Kasprzyk o organizacji mistrzostw Europy

- Wszystkie miasta - Kraków, Gdańsk, Katowice, Szczecin są na takim samym etapie. Gotowe są na 85-90 procent - zapewnia prezes PZPS-u Jacek Kasprzyk przed mistrzostwami Europy w siatkówce. Polscy kibice mają jeszcze dwie szanse na nabycie wejściówek. Zapowiada się kolejna bitwa o bilety!

Mistrzostwa Europy w piłce siatkowej mężczyzn Eurovolley 2017 zbliżają się wielkimi krokami. Ich otwarcie nastąpi na Stadionie Narodowym 24 sierpnia, meczem Polska - Serbia.

Reklama

Podczas spotkania z mediami władz PZPS-u i dyrektora krakowskiego Zarządu Infrastruktury Sportowe - Krzysztofa Kowala ujawniono kilka faktów. Dotychczas udostępnione transze biletów na mecze Polaków w fazie grupowej, w Ergo Arenie na granicy Gdańska i Sopotu, zostały już sprzedane. Inne hale też są na zaawansowanym etapie, jeśli chodzi o zapełnianie trybun. 

W Ergo Arenie, oprócz Polaków, zagrają pozostałe zespoły grupy A: Serbia, Finlandia i Estonia, w dniach 24, 26, 28 sierpnia 2017 roku (odrębna sprzedaż biletów na poszczególne mecze tej grupy).

W szczecińskiej Azoty Arenie wystąpią ekipy z grupy B: Włochy, Niemcy, Słowacja i Czechy, w dniach 25, 27, 28 sierpnia 2017 roku.

W krakowskiej Tauron Arenie zaprezentują się zespoły grupy C: Rosja, Bułgaria, Słowenia i Hiszpania, w dniach 24, 26, 28 sierpnia.

W katowickim Spodku zmierzy się grupa D: Francja, Belgia, Holandia i Turcja, w dniach 25, 27, 28 sierpnia.

- To co jest najważniejsze, jest już zrobione. Hale są zarezerwowane, a umowy z miastami podpisane. Mamy też umowę z PGE Narodowym na otwarcie. Jesteśmy w trakcie podpisania umowy na  wykonanie stadionu na PGE Narodowym. Wszystkie hale mistrzostw Europy są nowoczesne i znane nam dobrze, więc niema problemu - podkreśla prezes PZPS-u.

Jak dodał, umowa z Europejską Federacją Piłki Siatkowej (CEV), jest już dawno podpisana, a hotele są zarezerwowane.

- Mają co jeść, mają gdzie spać i mają gdzie grać - to najważniejsze. Teraz jesteśmy na etapie negocjacji ze sponsorami i partnerami. To będą polskie firmy, negocjacje z jedną z nich są już na finiszu, lada dzień będziemy podpisywać umowę - dodaje prezes Kasprzyk. 

- W sukces sportowy wierzę, a będzie nim zdobycie medalu, natomiast teraz walczymy o to, żeby impreza zakończyła się sukcesem sportowym i marketingowym - tłumaczy szef polskiej siatkówki. 

Transze biletów, które dotychczas udostępniono na mecze Polaków, w tym otwarcia, a także na półfinały i finał w Krakowie, zostały sprzedane.
- Czekają nas rozmowy z innymi federacjami krajowymi, które - zgodnie z zarządzeniem CEV-u - mają zarezerwowane po 10 procent biletów. Jeśli któraś zrezygnuje z części biletów, przekażemy je naszym kibicom - dodaje prezes PZPS-u.

Szans na nabycie wejściówek będzie więcej, niż tylko ta wynikająca z ewentualnej rezygnacji innych federacji.

- Za dotychczas sprzedane bilety mamy wpłacone tylko zaliczki. Jeśli nie zostaną zrealizowane w terminie dalsze płatności, to bilety trafią do otwartej sprzedaży - dodaje Jacek Kasprzyk.

Prezes nie ukrywa, że zamiarem organizatorów Eurovolley 2017 jest zapełnienie trybun polskimi rodzinami. - Im liczniejsze, tym lepiej. Chcemy spowodować, by bilety dla dzieci były wręcz za symboliczną kwotę - nie kryje.

Z Krakowa Michał Białoński

Dowiedz się więcej na temat: Eurovolley 2017 | Jacek Kasprzyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje