Chcą finału, ale myślą o Pekinie

W piątek i sobotę polscy siatkarze rozegrają kolejne mecze Ligi Światowej z Chinami. Trenerzy obu zespołów deklarują chęć awansu do finałowego turnieju LŚ, zgodnie przy tym przyznają, że myślami są już na olimpiadzie.

Podopieczni Raula Lozano mają za sobą "podróż dookoła świata", bowiem w ramach LŚ zagrali wyjazdowe spotkania z Egiptem, Chinami i Japonią. W grupie zajmują drugie miejsce za Chinami. Do finału w Rio de Janeiro 23 - 27 lipca awansuje tylko zwycięzca grupy.

Reklama

"LŚ ma swoją specyfikę. To przede wszystkim podróże. Oczywiście awans do finału w Brazylii spowodowałby konieczność podwójnej aklimatyzacji - najpierw w Rio, a zaraz potem - w Pekinie na igrzyskach. Ale na przekór temu... chcemy wygrać wszystkie sześć pozostałych meczów grupowych i zakwalifikować się do finałowej rozgrywki. W ciągu ostatnich 14. miesięcy zawodnicy praktycznie nie mieli odpoczynku. Toteż teraz grają siatkarze debiutujący w reprezentacyjnej pierwszej szóstce, inni mają na zmianę wolne. Z Chinami na pewno nie wystąpi Krzysztof Gierczyński, który właśnie dostał czas na odpoczynek" - wyjaśniał trener Polakow Raul Lozano na konferencji prasowej.

"Michał Winiarski nie jest jeszcze w swojej optymalnej formie i całego meczu nie zagra. Ale może wystąpi. Jest na innym etapie przygotowań niż koledzy. Przez 2-3 miesiące grał na środkach przeciwbólowych i teraz chcemy tego uniknąć. Nie podaję w czwartek dwunastki na spotkania w Katowicach, bowiem chcę zobaczyć, w jakiej dyspozycji są ci z graczy, którzy byli w kraju. Mimo tych podróży staramy się trenować ciężko, po dwa razy dziennie. A myślami... jesteśmy już w pierwszym meczu na olimpiadzie" - dodał Lozano.

"Oczywiście LŚ to etap przygotowań do igrzysk. Jednak musimy grać przed wyjazdem do Pekinu z jak najlepszymi rywalami. A w finale LŚ będzie ku temu okazja. Więc powalczymy o awans. Chcemy zacząć serię zwycięstw, w Spodku a potem czekają nas mecze z Japonią i Egiptem. Jesteśmy trochę zmęczeni podróżami, choćby ze względu na nasze gabaryty. Inne zespoły są jednak w tej samej sytuacji" - stwierdził kapitan polskich siatkarzy Piotr Gruszka.

Chińczycy dotarli do Katowic w czwartek nad ranem. "Zamierzamy utrzymać fotel lidera grupy do końca rozgrywek i wystąpić w finale LŚ. Mecze z drużynami światowej czołówki pozwalają nam lepiej przygotować się do olimpiady" - zadeklarował trener Chin Jianan Zhou.

Początek meczów w katowickim Spodku o godz. 20.00. W kasach hali są jeszcze bilety.

Skład reprezentacji Polski na mecze z Chinami:

rozgrywający: Paweł Zagumny, Paweł Woicki

atakujący: Mariusz Wlazły, Piotr Gruszka

przyjmujący: Marcin Wika, Michał Winiarski, Sebastian Świderski, Michał Bąkiewicz

środkowi: Łukasz Kadziewicz, Daniel Pliński, Wojciech Grzyb

libero: Krzysztof Ignaczak

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: siatkarze | polscy siatkarze | mecze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje