Bosek o szansach siatkarzy w MŚ

- Mamy olbrzymią szansę na wejście do najlepszej czwórki - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" Ryszard Bosek przed pierwszym meczem polskich siatkarzy w mistrzostwach świata.

- Myślę, że jesteśmy zdecydowanie najsilniejszym zespołem naszej grupy, choć nawet jeśli potkniemy się i przegramy jeden mecz, w drugiej fazie możemy pokonać wszystkich rywali. Najgroźniejsi będą Rosjanie i Serbowie - dodał były trener reprezentacji Polski.

Reklama

- Mamy doświadczoną, silną ekipę, 12 równych zawodników. Jesteśmy w formie, więc nie możemy przestraszyć się medalowej szansy - podkreślił mistrz olimpijski i świata.

- Z grupy wyjdziemy z kompletem zwycięstw. Kluczowe będą: starcie z Chinami - z powodu stresu i presji, mecz z Argentyną - ponieważ to najsilniejszy rywal w grupie, oraz Japonią - ze względu na kibiców. Siłą naszej drużyny jest zespołowość. Siatkarze są w optymalnym wieku, a zarazem istotne role odgrywają dwaj młodzi - Mariusz Wlazły i Michał Winiarski. Nie mamy lidera, ale nie ma także słabszych punktów - ocenił były szkoleniowiec kadry Ireneusz Mazur.

- Decydujący będzie pierwszy mecz z Chinami, bo już tegoroczny mundial piłkarski pokazał, że od debiutu wiele zależy. Ważne, by dobrze grać, rozmiary zwycięstwa są sprawą drugorzędną. Miejsca 5-8 to plan minimum, ale myślę, że Polaków stać na medal. Ci zawodnicy są w stanie wygrać nawet z Rosją i Serbią. Nasz zespół jest silniejszy psychicznie od tego z igrzysk w Atenach - mówił były drugi trener reprezentacji Igor Prielożny.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: mecz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL