Włoski kandydat na trenera polskich siatkarek

Ogłoszony przez Polski Związek Piłki Siatkowej konkurs na trenera żeńskiej reprezentacji wzbudził spore zainteresowanie. Swoją ofertę zamierza wysłać Alessandro Chiappini, który prowadzi włoski Asystel Novara.

O konkursie włoski szkoleniowiec dowiedział się od Katarzyny Skowrońskiej. Popularny "Skowronek" od tego sezonu broni barw Asystelu.

Reklama

- Oglądałem sporo meczów biało-czerwonych w ostatnich latach - w Grand Prix, mistrzostwach Europy czy mistrzostwach świata. W Japonii trudno było sobie poradzić z problemami jakie przyniosła między innymi nagła zmiana trenera. Nie widziałem w ich grze agresji, zaangażowania. Z tego co wiem, rozgrywające nie były w formie - powiedział Chiappini w "Przeglądzie Sportowym".

- Nie oczekuję łatwego zadania. Marzeniem każdego trenera jest praca z reprezentacją. Dla mnie to byłaby duża motywacja. We Włoszech miałem do czynienia z różnymi zawodniczkami. Poradziłbym sobie więc także z Polkami. Grunt to znalezienie odpowiedniej płaszczyzny porozumienia - stwierdził 37-letni szkoleniowiec.

- Na treningach wymagam pełnego zaangażowania, ale sama ciężka praca nie jest gwarantem sukcesu. Trzeba umieć z zawodniczkami rozmawiać i przekonać je do siebie - podkreślił Chiappini.

Włoch nakłaniałby do powrotu do kadry siatkarki, które stanowiły o sile tej reprezentacji Małgorzatę Glinkę, Agatę Mróz czy Dorotę Świeniewicz.

- Istotne jest jednak to, czy one mają jeszcze motywację, by zacząć coś od nowa. Bo na to trzeba się nastawić. Mam też ambitne plany pracy z młodymi siatkarkami - nad ich techniką, taktyką - mówił Chiappini, który ma ważny kontrakt z Asystelem do końca sezonu.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: szkoleniowiec | kandydat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje