Siatkarki zrealizowały plan Bonitty

Polskie siatkarki sprawiły niespodziankę wygrywając z Chinkami 3:2 podczas turnieju World Grand Prix, który odbywa się w Hongkongu. "Biało-czerwone" po raz pierwszy w historii pokonały ten zespół.

- Zagrałyśmy bardzo dobre spotkanie i jesteśmy zadowolone z tego występu, szczególnie, że przegrałyśmy dwa pierwsze sety - powiedziała na konferencji prasowej Dorota Świeniewicz, kapitan polskiej reprezentacji.

Reklama

- Przystępowaliśmy do meczu ze ściśle nakreślonym planem, ale na początku nie udawało się nam go realizować - dodał Marco Bonitta, selekcjoner "biało-czerwonych". - W drugim secie zauważyłem, iż drużyna jest w stanie grać na tym samym poziomie, co Chinki. Powiedziałem zawodniczkom, żeby grały, to co nakreśliliśmy przed spotkaniem. Stosowaliśmy bardziej agresywną zagrywkę, a także nie pozwoliliśmy rozwijać rywalkom skrzydeł w ataku - stwierdził Włoch.

Na pewno główną postacią w polskim zespole była Anna Podolec. Zawodniczka, która nie rozpoczynała meczu w pierwszej szóstce, zdobyła aż 31 punktów, w tym 27 po atakach i cztery skutecznie blokując rywalki. Bardzo dobrze zagrały także polskie środkowe. Maria Liktoras skończyła mecz z 15 punktami, a Eleonora Dziękiewicz z 11. Nie można zapominać też o libero Marioli Zenik, która świetnie grała w obronie.

W niedzielę Polki zmierzą się z Dominikaną i jeśli wygrają, zajmą pierwsze miejsce w hongkońskim turnieju.

Dowiedz się więcej na temat: biało | siatkarki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama