"Każda piłka na wagę złota"

"Widać, że dziewczyny chcą pracować. Zdają sobie sprawę z wagi turnieju w Halle i dają z siebie wszystko" - powiedział na łamach "Sportu" trener reprezentacji Polski siatkarek Marco Bonitta.

Kontuzje, które przetrzebiły kadrę siatkarzy, nie omijają także siatkarek. "Mamy problem z dwoma, trzema zawodniczkami. Wszyscy już wiemy, że do Niemiec nie pojedzie Agnieszka Bednarek. Szkoda, bo to młoda, zdolna dziewczyna, która już w chwili obecnej jest w stanie pomóc kadrze. Robimy wszystko, aby do Halle pojechała Maria Liktoras. Zawodniczka jest z nami od niedzieli i trudno dzisiaj coś powiedzieć. Poczekajmy do soboty. Po meczu sparingowym z zespołem Ligi Siatkówki Kobiet podam nazwiska 12 zawodniczek, które pojadą do Halle. Wówczas wyjaśni się sprawa Liktoras" - stwierdził Bonitta.

Reklama

W Halle zagra osiem zespołów, a awans na igrzyska olimpijskie wywalczy tylko zwycięzca. Polki zagrają w grupie B z Niemcami, Holandią i Turcją. Grupę A tworzą Rosja, Serbia, Rumunia i Chorwacja.

"Czy w tym turnieju zagrają słabeusze? Nie. Dlatego każdy mecz jest ważny. Ba! Każda piłka jest na wagę złota. Jednak - mimo wszystko - zwróciłbym uwagę na Holenderki i Niemki. Dlaczego akurat na te zespoły? Bo z nimi rozpoczynamy zawody. Ewentualne porażki wszystko przekreślą. Dziewczyny muszą od pierwszego gwizdka sędziego w tym turnieju zagrać maksymalnie skoncentrowane" - podkreślił włoski szkoleniowiec biało-czerwonych.

Turniej w Niemczech jest nazywany "małymi mistrzostwami Europy". "Jeżeli w jednym miejscu spotykają się zawodniczki z Polski, Rosji, Serbii, Holandii, Niemiec, Turcji, a jeszcze na dodatek awansuje tylko jeden zespół, to jak inaczej można nazwać taki turniej?" - zakończył Bonitta.

Sport/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: złoto | dziewczyny | piłka | złota

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje