Czy Bonitta przywróci blask "złotkom"?

Nowego trenera reprezentacji Polski siatkarek Marco Bonittę czeka pierwszy poważny sprawdzian. W piątek polskie siatkarki rozpoczynają udział w World Grand Prix, odpowiedniku męskiej Ligi Światowej.

World Grand Prix jest rozgrywane od 1993 roku, a od "światówki" różni się m.in. systemem kwalifikacji. Żeby zagrać w WGP trzeba zająć z jedno z premiowanych miejsc w eliminacjach kontynentalnych.

Reklama

WGP jest, podobnie jak Liga Światowa, imprezą komercyjną. Pieniądze w Lidze Światowej są jednak zdecydowanie większe. W 2007 roku pula na nagrody w LŚ wynosiła aż 20 milionów dolarów, a w WGP jest do "podniesienia" z parkietu zaledwie 1,4 miliona dolarów.

Polskie siatkarki wystąpiły w WGP trzykrotnie, ale nigdy nie udało im się awansować do turnieju finałowego, gdzie zagra pięć najlepszych drużyn plus gospodarz. W tym roku finał odbędzie się w chińskim Ningbo. Może czwarta próba naszych siatkarek okaże się skuteczna?

Droga do finału nie jest jednak prosta. Każdy z 12 zespołów weźmie udział w trzech turniejach. Pierwsze odbędą się już w najbliższy weekend. Biało czerwone zagrają w Rzeszowie z USA, Chinami (mistrzynie olimpijskie) i Rosją (mistrzynie świata). Później Polki wyjeżdżają do Hong Kongu (10-12 sierpnia), gdzie zmierzą się z Włochami, Chinami i Dominikaną. Następnie podopieczne Marco Bonitty udadzą się do Osaki (17-19 sierpnia). W Japonii Polki czeka konfrontacja z gospodyniami, Rosją i Kazachstanem.

O ostatnim występie biało-czerwonych w tych rozgrywkach lepiej jak najszybciej zapomnieć. Polki zajęły ostatnie miejsce wygrywając tylko jeden mecz. Rok temu właśnie w WGP zaczęło dziać się źle w kadrze prowadzonej wówczas przez Andrzeja Niemczyka, czego kulminacją był kiepski występ "złotek" w mistrzostwach świata.

Kadrę przejął Włoch Marco Bonitta, który doprowadził reprezentację Italii do prymatu na świecie. Zainteresowanie mediów i uwaga kibiców skupiła się na męskiej reprezentacji sukcesach "orłów" Lozano. Tymczasem włoski szkoleniowiec, bez wielkiego rozgłosu, rozpoczął pracę. Jej pierwsze efekty powinniśmy już zobaczyć w rzeszowskiej hali Podpromie. Czy Marco Bonitta przywróci blask dwukrotnym mistrzyniom Europy? Czas pokaże.

Program turnieju w Rzeszowie:

piątek

Chiny - Rosja (17.00)

Polska - USA (20.00)

sobota

Rosja - USA (17.00)

Polska - Chiny (20.00)

niedziela

Chiny - USA (17.00)

Polska - Rosja (20.00)

Mecze Polek pokaże na żywo Polsat.

Dowiedz się więcej na temat: siatkarki | Chiny | polki | USA | Grand Prix

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama