Zaskakująca decyzja Glinki!

Małgorzata Glinka zapowiedziała, że po igrzyskach olimpijskich w Pekinie zamierza zakończyć karierę sportową! "To już postanowione. Kiedyś trzeba powiedzieć: koniec. I ten moment się zbliża" - wyznała na łamach "Super Expressu" jedna z najlepszych polskich siatkarek.

"We wrześniu skończę 30 lat, a to chyba normalne, że w pewnym momencie trzeba przestać grać. Dlatego po igrzyskach udaję się na bardzo długi urlop i nie wiem, czy w ogóle z niego jeszcze wrócę. To dobrze mi zrobi. Mojej rodzinie też to wyjdzie na zdrowie" - tłumaczyła dwukrotna mistrzyni Europy.

Reklama

"Chciałabym zostać mamą, ale po dziecko nie idziesz do supermarketu i nie kupujesz, płacąc w kasie. W życiu różnie może się ułożyć. Bóg da, to będę się bardzo cieszyła. A jak nie da? No cóż, nie będę robiła tragedii" - podkreśliła Glinka dla której najważniejszymi celami sportowymi w tym sezonie jest triumf w Lidze Mistrzyń i występ na igrzyskach olimpijskich w Pekinie.

"W kolekcji mam wiele trofeów, bo moje szczęście polegało na tym, że grałam w zespołach, za którymi tytuły szły same. Ale Puchar Ligi Mistrzyń jakoś mnie omijał. Dwa razy grałam w finale tej imprezy i nigdy nie udało mi się go zdobyć. Chyba już dorosłam do tego, by sięgnąć po ten puchar. Mam nadzieję, że z Murcią ten cel zrealizuję. Mamy bardzo silny skład i na dodatek turniej finałowy organizowany będzie u nas. Później będą igrzyska. Poświęciłam bardzo dużo drużynie narodowej. Jeździłam na wszystkie zgrupowania, wracałam do Murcii wymordowana i bardzo długo dochodziłam do pełni sił. Dlatego teraz nawet nie wyobrażam sobie, że mogłybyśmy nie wywalczyć tego awansu" - zakończyła Glinka.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: glinka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje