Zaksa kompletuje skład

Były wielokrotny mistrz Polski w siatkówce - Zaksa Kędzierzyn-Koźle - podpisał kontrakty z dwoma nowymi środkowymi - Wojciechem Kaźmierczakiem (Płomień Sosnowiec) i Robertem Szczerbaniukiem (AZS Częstochowa). Warunki kontraktu z klubem uzgodnił też rozgrywający Michal Masny (Płomień).

- Z Kaźmierczakiem i Szczerbaniukiem podpisaliśmy dwuletnie kontrakty. Z Michałem mamy wszystko dogadane, kontrakt na dwa lata zostanie przez niego podpisany - powiedział w środę prezes Zaksy, Kazimierz Pietrzyk. Dodał, że z klubu odejdą dwaj dotychczasowi środkowi - Marcin Nowak i Damian Domonik, a także reprezentacyjny rozgrywający Łukasz Żygadło.

Reklama

- Z moich informacji wynika, że Łukasz wybiera się do Włoch, gdzie będzie drugim rozgrywającym w zespole Trentino - mówił Pietrzyk.

Wcześniej umowę z klubem podpisał b. gracz Skry Bełchatów, Krzysztof Stelmach, który zakończył karierę jako zawodnik, i rozpocznie pracę trenerską.

Wśród zawodników, którym kończą się kontrakty są Adrian Patucha, Eugen Bakumovski i Konrad Małecki. Kędzierzyn szuka klasowego zawodnika na pozycje przyjęcia z atakiem. - Mamy trzech kandydatów, bierzemy pod uwagę zarówno kierunek polski, jak i zagraniczny - zapowiedział prezes, który nie chciał na razie podawać nazwisk zawodników będących w kręgu zainteresowania Zaksy.

Na odejście z Zaksy - najprawdopodobniej do Bełchatowa - zdecydował się też Jakub Jarosz. Wciąż niewyjaśniona jest sytuacja Bartosza Kurka, który również chciałby grać w drużynie aktualnego mistrza Polski.

Według menedżera młodego reprezentanta Polski, jego podopieczny może bez przeszkód opuścić swój dotychczasowy klub. Zdaniem prezesa Zaksy, Kurek ma jeszcze przez rok ważny kontrakt. - W trzyletniej umowie był zapis, że w przypadku gdyby zawodnik nie chciał przedłużyć kontraktu, ma o tym poinformować trzy miesiące przed jego upływem. Jeśli tego nie zrobi, zarząd ma prawo przedłużyć z nim kontrakt o kolejny rok. I właśnie to zrobiliśmy - tłumaczył Pietrzyk.

Podkreślił, że prawnik reprezentujący menedżera Kurka otrzymał oficjalne stanowisko Zaksy w sprawie zawodnika, a sprawę prawdopodobnie rozpatrzy sąd polubowny ligi.

Pietrzyk dodał, że jest nadal otwarty na załatwienie sprawy bez włączania w nią sądu. - Zawsze można się dogadać, ale propozycja musi wyjść z drugiej strony - zaznaczył.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: płomień | Pietrzyk | ZAKSA Kędzierzyn Koźle

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje