Zagumny: Nikt się przed Polską nie położy

Rozgrywający reprezentacji siatkarzy Paweł Zagumny przyznaje, że grupa "biało-czerwonych" w mistrzostwach Europy w Izmirze i Stambule (3-13 września) nie należy do najtrudniejszych, ale jednocześnie zaznaczył, że "nikt się przed Polską nie położy".

Pierwszy pojedynek podopieczni Daniela Castellaniego rozegrają w czwartek z Francją, potem czekają ich mecze z Niemcami (4.9) i Turcją (5.9). Do kolejnej rundy awansują trzy drużyny z grupy.

Reklama

- Drabinka turnieju jest dla nas korzystna, ale to nie zwalnia nas z tego, żeby grać dobrze i wygrywać. Na papierze drużyny wyglądają słabiej, ale nie znaczy to, że się położą przed Polską i nie będą grały. Sami musimy sobie wszystko wywalczyć - podkreślił Zagumny.

Na inaugurację "biało-czerwoni" trafią na zespół Francji. Przed dwoma tygodniami w turnieju eliminacyjnym do mistrzostw świata w Gdyni zespół Castellaniego pokonał trójkolorowych.

- To nie ma żadnego znaczenia. Nie było to spotkanie rozgrywane w najmocniejszych składach. Mistrzostwa Europy to zupełnie inne zawody - zaznaczył Zagumny.

Podkreślił, że w zespole Francji doszło do zmian. Nie będzie dwóch podstawowych rozgrywających - kontuzjowanego Pierre'a Pujola i Loica Le Mareca, który zrezygnował z występów w reprezentacji.

- Jest troszeczkę niewiadomej, ale zespół znamy. Guillaume Samica i Stephane Antiga grają w polskiej lidze. To drużyna techniczna, dużo bazuje na taktyce, jest jeden silny atakujący. Oni są w naszym zasięgu - uważa.

O kolejnych rywalach Zagumny mówi niechętnie, bo jak twierdzi, "do każdego spotkania należy podejść oddzielnie i nie myśleć o innych rzeczach".

Interesująco zapowiada się kolejny mecz, z Niemcami, których trenerem jest Raul Lozano, poprzedni szkoleniowiec reprezentacji Polski.

- Podteksty przed meczem z Niemcami raczej będą dotyczyć prasy. My do tego podchodzimy jak do każdej innej konfrontacji, którą trzeba wygrać. Tak naprawdę to nie wiem, co mógłbym udowodnić Raulowi Lozano. Pracowaliśmy razem przez cztery lata, z nim odnosiliśmy największe sukcesy i na pewno miło byłoby go pokonać, ale to tylko tyle - powiedział Zagumny.

Poproszony o scharakteryzowanie polskiej drużyny Zagumny powiedział: - Naszą najsilniejszą stroną jest wyrównany skład. Każdy może wejść w każdym momencie i pociągnąć grę. Nie ma jednego lidera, na którym opiera się wszystko. Myślę, że to jest dobre i może być kluczem do zwycięstwa.

- Mamy ciekawą drużynę, dużo młodych chłopaków, chcących grać i wygrywać. Jestem pełen optymizmu, ale młodość rządzi się swoimi prawami i nie zawsze wszystko będzie wychodziło. W tych trudnych momentach trzeba zacisnąć zęby i dalej iść do przodu - dodał.

Pierwsze spotkanie Polska rozegra w czwartek o godz. 16.30 z Francją.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: biało

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje