Zagumny: Nie składamy broni

- Zagraliśmy bardzo słaby mecz. W każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła Rosjanie nas przewyższali. Są jeszcze trzy mecze i nie składamy broni - powiedział chwilę po klęsce w pierwszym spotkaniu z Rosją kapitan polskiej reprezentacji Paweł Zagumny.

- Musimy poprawić zwłaszcza grę zagrywką i przyjęcie - wielokrotnie powtarzał przed meczem z Rosją trener Waldemar Wspaniały. Wygląda na to, że jego słowa "poszły w las", bowiem głównie po błędach w przyjęciu i zagrywce Polacy dostali surową lekcję od liderów światowego rankingu. Katem biało-czerwonych był zwłaszcza Sergiej Baranow, który zdobył w całym meczu 19 punktów, a jego zagrywka i ataki wzbudzały paniczny strach w polskiej ekipie.

Reklama

- Gratuluje naszym rywalom, bo pokazali nam w jakim miejscu jesteśmy. Zagrywki Rosjan były trudne do przyjęcia i nie potrafiliśmy znaleźć na nich recepty - zdołał tylko wykrztusić na konferencji Waldemar Wspaniały.

Zadowolenia nie krył natomiast zastępujący Gienadija Sypulina w roli trenera Rosji Boris Kolcins. - Chcieliśmy podziękować tej wspaniałej publiczności piękną gra i chyba nam się to udało. Nie wszyscy zagrali na swoim poziomie, ale jestem bardzo zadowolony z zagrywki oraz z tego, że wypróbowałem kilku nowych graczy. Nie przepuszczałem, że w tym meczu pójdzie nam tak łatwo - zakończył szkoleniowiec Rosji.

Rafał Dybiński, Katowice.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje