Wołoszyn i Michoń-Szczytowicz wygrały w Mrągowie

Niedzielne spotkania na boisku siatkówki plażowej w Mrągowie cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Dopisała pogoda a na trybunach wrzało. Przed południem zobaczyliśmy cztery mecze, które rozstrzygnęły, które z par zagrają o podium.

Miejscami 5/6 musiały zadowolić się Ewa Kalinowska i Dorota Wrzochol (Wózki BT), które uległy Agnieszce Wołoszyn i Magdalenie Michoń-Szczytowicz (Tatarek Team) oraz Agnieszka Kucypera i Justyna Lademan (Nordea Team Polska) pokonane przez Annę Białobrzeską i Dorotę Wojtczak (MMKS Dąbrowa Górnicza).

Reklama

Prawdopodobnie rozstrzygającym momentem niedzielnych rozgrywek Simplus Cup były półfinały. Na boisku nr 1 spotkały się bohaterki wczorajszego dnia Monika Brzostek i Karolina Sowała (UKS 179 Łódź) z jedną z najbardziej doświadczonych par turnieju Anną Białobrzeską i Dorotą Wojtczak. Mimo dużej woli walki i wielu wspaniałych akcji utalentowane juniorki nie zdołały pokonać zawodniczek Dąbrowy Górniczej i przegrały 0:2. Jak później komentowała Dorota Wojtczek, półfinał bardzo ją wyczerpał :"W ogóle cały turniej był dla mnie bardzo ciężki, gdyż cały czas na mnie zagrywano."

Tymczasem na boisku nr 2 rozegrał się bój jakich mieliśmy już dwa podczas tegorocznego cyklu Simplus Cup - tyle że w spotkaniach finałowych ( w Kołobrzegu i w zeszłym tygodniu w Mrągowie). Mianowicie był to mecz absolutnych faworytek turnieju: Agnieszka Wołoszyn i Magdalena Michoń-Szczytowicz contra Katarzyna Urban i Joanna Wiatr, obie pary należące do Tatarek Team. Widać było bojowe nastawienie Wołoszyn i Michoń-Szczytowicz, które mając dość drugich miejsc w tym sezonie, postanowiły wygrać ten turniej. Wstąpiła w nie niezwykła energia - przeszły jak burza do finału, pokonując rywalki w dwóch setach.

Sporo emocji przyniósł pojedynek o trzecie miejsce, rozpoczęty tuż po godzinie 12. Bogaty w bardzo długie wymiany, zakończył się tiebreak'iem na korzyść Urban/Wiatr, które triumfowały nad Sowałą/Brzostek. Jednak prawdziwe widowisko i pokaz umiejętności siatkarskich oglądaliśmy dziś w meczu o pierwsze miejsce. Wołoszyn i Michoń-Szczytowicz wyszły na boisko niezwykle zrelaksowane i w doskonałych humorach, co było widać podczas całego spotkania. Jakby z góry przewidziały wynik tego meczu. I rzeczywiście po ciężkich półfinałach, finał poszedł niezwykle gładko. W dwóch setach bezapelacyjnie wygrała para Tatarek Team nie dając zbyt dużych szans Dorocie Wojtczak, najbardziej utytułowanej zawodniczce w kraju (5-krotna mistrzyni Polski).

"Chciałybyśmy bardzo podziękować naszym sponsorom: Tatarek, SH Plus, SpeedNet oraz naszym rodzinom"- powiedziała trzymając w dłoni największe trofeum turnieju Magdalena Michoń-Szczytowicz. Pochodząca z Sosnowca zawodniczka od dwóch lat wraz ze swoim mężem i trenerem Michałem Szczytowiczem mieszka w Tulle, na południu Francji. " W momencie powołania mnie do kadry Polski Francuzi dają mi urlop od 1 maja do 30 sierpnia. Dzięki temu mogę wystąpić w Simplus Cup. To trofeum znajdzie miejsce w naszym domu, w specjalnym pokoiku, w którym przechowujemy z mężem nasze najcenniejsze precjoza" - zapewniała popularna "Madzia". Na pytanie o samopoczucie podczas finału jej partnerka Agnieszka Wołoszyn skwitowała: "Nie warto było się stresować. Czułyśmy, że ten mecz jest nasz i postanowiłyśmy wykorzystać tę szansę. Bardzo nam się podobał doping, kibice byli wspaniali." A wśród nich na trybunach spotkać było można małą, pięcioletnią dziewczynkę o imieniu Julia, córkę Agnieszki Wołoszyn.

Piąta edycja Simplus Cup 2007 odbędzie się w Gdańsku w dniach 2-4 sierpnia. A już 9 sierpnia na plaży w Gdyni odbędzie się wielki finał, który rozstrzygnie o tym kto zdobędzie mistrzostwo Polski.

Informacja prasowa
Dowiedz się więcej na temat: team | mrągowo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje