Wlazły: Lozano nie dał mi szansy

- Jest mi przykro, że trener nie spotkał się ze mną i nie wysłuchał moich argumentów. Rozmowa przez pośredników to nie to samo, co spotkanie twarzą w twarz. Lozano nie dał mi szansy - powiedział Mariusz Wlazły na łamach "Przeglądu Sportowego".

W poniedziałek trener reprezentacji Polski siatkarzy Raul Lozano wykluczył z kadry w 2007 roku atakującego BOT Skry Bełchatów.

Reklama

- Przecież ja nie zrezygnowałem z gry w kadrze! Prosiłem tylko o nieuwzględnianie mnie w pierwszej fazie przygotowań do sezonu. Nie było mowy o żadnych 60 dniach! Chodziło o 20 dni odpoczynku. Słuchając argumentów zawartych w jego pismie, dochodzę do wniosku, że cała sprawa jest horrendalnym nieporozumieniem - podkreślił Wlazły.

- Ja trenerowi nie groziłem. To nie był szantaż. Prosiłem tylko o odpoczynek, bo mam poważne kłopoty zdrowotne. Nie chcę już o tym mówić. O wszystkim poinformuję na konferencji prasowej, którą zorganizuję za kilka dni - zakończył Wlazły.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Twarzą w twarz | Mariusz Wlazły

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje