W Bełchatowie myślą jak zatrzymać gwiazdy

Zespół BOT-u Skry Bełchatów wywalczył mistrzostwo i Puchar Polski siatkarzy. Bełchatowianie świętują sukces, ale już myślą o następnym sezonie.

"Budżet klubu pozostanie niezmieniony, ewentualnie może być zwiększony. Chcemy się wzmocnić, ale przede wszystkim zamierzamy utrzymać trzon zespołu" - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" Konrad Piechocki, wiceprezes Skry.

Reklama

Najważniejszym zadaniem dla działaczy będzie, aby zatrzymać w klubie Michała Winiarskiego i Mariusza Wlazłego. "Michał ma z nami kontrakt na następny sezon, ale może odejść do klubu zagranicznego. Mariusz takiej klauzuli w umowie obowiązującej do 2008 roku nie zawarł. Ale przecież wiadomo, że z niewolnika nie ma pracownika. Siłą go nie zatrzymamy" - stwierdził Piechocki.

"Na pewno są już gotowi, aby wyjechać. Muszą sobie jednak odpowiedzieć, czy już im się to opłaca. Jeśli Skra się wzmocni i będzie walczyć w Lidze Mistrzów, na pewno nie stracą, zostając w Polsce. Nie muszą wyjeżdżać" - dodał w "Życiu Warszawy" Ireneusz Mazur, trener Skry.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Bełchatów | 'Gwiazdy'

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje