W Bełchatowie bez drużyny

Zarząd Skry Bełchatów podjął decyzję o likwidacji ligowej drużyny siatkarek, która w minionym sezonie zajęła piąte miejsce w Serii B I ligi. W żeńskiej sekcji siatkówki mają zostać jedynie zespoły młodzieżowe.

- To dla nas bardzo smutna wiadomość. Podejmując trzy lata temu pracę z tym zespołem miałem nadzieję, że wkrótce zapukamy do drzwi LSK i jako jedyny klub w Polsce będziemy mieli drużyny w ekstraklasie kobiet i mężczyzn. Stało się inaczej i musimy się z tym pogodzić - powiedział trener siatkarek Skry Bełchatów Wiesław Czaja.

Reklama

Szkoleniowiec oprócz pracy z zespołem seniorek był też w klubie trenerem koordynatorem grup młodzieżowych. Czaja podkreśla, że ta druga funkcja nie zaspokaja jego ambicji zawodowych. -Chciałbym walczyć o wyższe cele, o jakich mówiliśmy, gdy obejmowałem ten zespół. Teraz temat jest już nieaktualny, bo drużyna została rozwiązana a zawodniczki szukają sobie nowego pracodawcy. Ja też nie wiem, co będę dalej robił - wyjaśnił Czaja.

Jego zdaniem w minionym sezonie seria kontuzji sprawiła, że drużyna nie zdołała się zakwalifikować do czwórki walczącej o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Czaja uważa, że po wyleczeniu wszystkich urazów i wzmocnieniu drużyny jedną, dwoma zawodniczkami Skra miała szansę w przyszłym sezonie włączyć się do walki o awans.

Zarząd Skry podjął jednak decyzję o likwidacji drużyny. Bełchatowscy działacze chcą oddać miejsce w Serii B I ligi ośrodkowi akademickiemu, z którym klub nawiązałby długoletnia współpracę i gdzie po ukończeniu wieku juniorki trafiałyby młode zawodniczki Skry.

Seniorki, które reprezentowały klub w minionych rozgrywkach ligowych nie podjęły jeszcze decyzji, gdzie będą kontynuować karierę. - Do końca miesiąca zostanę w Bełchatowie, gdzie mam wynajęte mieszkanie. Co dalej? Nie wiem. Nie chciałabym przenosić się w drugi koniec Polski, bo kończę studia w Częstochowie - powiedziała Izabela Kasprzyk.

Nie jest wykluczone, że dla kilku zawodniczek Skry znajdzie się miejsce w zespole Organiki Budowlanych Łódź, który przygotowuje się do spotkań decydujących o awansie do Serii B I ligi. - Kilka dziewczyn z Bełchatowa na pewno byłoby wzmocnieniem naszej drużyny. Jest jednak zbyt wcześnie na dywagacje o tym, czy któraś z nich do nas trafi - powiedział trener Organiki Budowlanych Jacek Pasiński.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: klub | Bełchatów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje