Trener Skry: Cztery drużyny mają szanse na tytuł

Trener siatkarzy PGE Skry Bełchatów Jacek Nawrocki uważa, że cztery zespoły najwyżej sklasyfikowane po rundzie zasadniczej PlusLigi mają równe szanse w walce o mistrzostwo kraju. Nawrocki podkreślił, że "liga zaczyna się od nowa".

"Bardzo byśmy chcieli, by nasza przewaga z rundy zasadniczej miała jakieś większe przełożenie na drugą część sezonu, ale tak nie jest. Do play off wszystkie ekipy startują z równymi szansami i to co było wcześniej już się nie liczy. Od tego weekendu w lidze wszystko zaczyna się od nowa. Mamy tylko ten atut, że przy ewentualnym remisie decydujący mecz będziemy grali przed własną publicznością" - powiedział Nawrocki.

Reklama

Zdaniem szkoleniowca aktualnych mistrzów Polski faza play off zapowiada się bardzo interesująco. Nawrocki podkreśla, że czołowa czwórka z rundy zasadniczej - oprócz PGE Skry: Zaksa Kędzierzyn Koźle, Jastrzębski Węgiel, Asseco Resovia - w pierwszej części sezonu pokazała, że ma atuty do walki o najwyższe lokaty.

"Każdy zespół z tej czwórki ma tyle silnych punktów, że jeśli wszystko zaskoczy to może pokonać każdego rywala" - wyjaśnił Nawrocki.

Trener PGE Skry podkreślił, że mimo dużej przewagi punktowej, jaką jego zespół miał nad rywalami po rundzie zasadniczej, pierwsza część sezonu nie była dla PGE Skry spacerkiem.

"Z naszej perspektywy nie było tak łatwo, jakby wynikało z suchej analizy tabeli. Mieliśmy i cały czas mamy problemy zdrowotne. Tylko przez 2-3 tygodnie na początku tego roku mogliśmy trenować w pełnym składzie. W pozostałych okresach zawsze kogoś brakowało. To przekładało się na naszą postawę, bo tylko trenując i grając pełną dwunastką można podnosić poziom i poprawiać grę" - powiedział Nawrocki.

Dodał, że nie wszyscy zawodnicy z Bełchatowa są gotowi do gry w pierwszej rundzie play off.

"Nadal nie ćwiczy Michał Bąkiewicz. Powoli będzie wracał na parkiet, jednak trzeba pamiętać, że z powodu kontuzji przez miesiąc pauzował, więc nie będzie w wysokiej dyspozycji. Po tygodniowej absencji wznowił treningi Daniel Pliński, ale cały czas musimy uważać na jego bark i łydkę. Stephane Antiga robi co może, by odzyskać formę. Wraca na boisko i gra coraz więcej, jednak to jeszcze nie jest to, czego sam od siebie oczekuje. Cały czas pod troskliwą opieką jest też Jakub Novotny" - wyjaśnił Nawrocki.

W pierwszej rundzie play off bełchatowianie spotkają się z Pamapolem Siatkarzem Wieluń. Mistrzowie Polski są zdecydowanym faworytem tej konfrontacji, jednak Nawrocki podkreśla, że nikt w jego ekipie nie może lekceważyć najbliższego rywala.

"W rundzie zasadniczej ciężko nam się grało z Wieluniem. Musimy też uważać, by nie uciec myślami do zbliżającego się turnieju Final Four Ligi Mistrzów. Gdyby tak się stało, to możemy polec. Przed meczami play off musimy więc zresetować myślenie i skupić się wyłącznie na pojedynkach z Wieluniem" - powiedział Nawrocki.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: PGE Polska Grupa Energetyczna SA | play off | Jacek Nawrocki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama