Trener siatkarek: Są młode i pachnące

- Gdy podejmowałem pracę z reprezentacją siatkarek, to najwięcej obaw miała moja żona - przyznaje się na łamach "Super Expressu" drugi trener polskiej reprezentacji siatkarek, Ireneusz Kłos.

Były reprezentant Polski pomaga trenerowi Andrzejowi Niemczykowi w przygotowaniu drużyny do turnieju kwalifikacyjnego w Baku.

Reklama

"Super Express" zapytał Kłosa czy praca z reprezentacją kobiet jest dla niego pokusą? - Ależ oczywiście. Dla każdego mężczyzny - odpowiedział drugi trener polskich siatkarek - Przecież to są młode, pachnące, atrakcyjne, wysportowane dziewczyny. Wielu facetów oglądających mecze kobiet zwraca większą uwagę na ich wygląd niż na grę.

Kłos przyznał również, że marzy mu się wyjazd na igrzyska olimpijskie do Aten. - Jako zawodnikowi nigdy mi się ta sztuka nie udała. Z igrzysk w Moskwie w 1980 roku wyeliminowała mnie kontuzja. Cztery lata później ze względów politycznych nie pojechaliśmy do Los Angeles - stwierdził.

Super Express

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama