Trener AZS-u krytykuje sędziów

Siatkarze Domex Tytan AZS Częstochowa przegrali po raz drugi z Asseco Resovią w ćwierćfinale PlusLigi. Po środowym meczu wiele pretensji do arbitrów miał trener częstochowian Radosław Panas.

"Mieliśmy ośmiu, a nie sześciu przeciwników!" - grzmiał Panas. "Dostałem sygnał od naszego prezesa, który rozważa wytoczenie panom w białych strojach procesów z powództwa cywilnego. Resovia jest na tyle dobra, że poradziłaby sobie bez ich pomocy. Po takiej wypowiedzi będą upomnienia lub kary, a sędziowie dostaną wysokie noty i będzie cacy" - dodał wzburzony trener AZS-u.

Reklama

"Dawno nie graliśmy w tej hali tak trudnego spotkania, ale najważniejsze, że zakończyliśmy je zwycięsko. Plan wykonaliśmy, prowadzimy 2-0. Teraz jedziemy do Częstochowy, żeby zakończyć rywalizację, najlepiej już w trzecim meczu" - stwierdził przyjmujący Resovii Krzysztof Gierczyński.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Radosław Panas

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama